113 gatunków w jeden dzień

Nadszedł czas na nadrobienie zaległości i uzupełnienie wpisu z maja.

W jeden z pierwszych weekendów maja, obserwatorzy ptaków rozgrywają Rajd Ptasiarzy. Kilkuosobowe zespoły mają dobę na zobaczenie jak największej liczny gatunków ptaków na terenie swojego województwa. Ponieważ z powodu wyjazdu nie mogliśmy brać udziału w zabawie, postanowiliśmy nieoficjalnie (z tygodniowym opóźnieniem) sprawdzić swoje możliwości. Pierwszego, jeszcze w ciemnościach, o godzinie 3:47, usłyszeliśmy słowika. Ruszyliśmy w kierunku zbiornika Jeziorsko i już po drodze „uzbieraliśmy prawie 40 gatunków (m.in.: rudzik, śpiewak, piecuszek, wilga, świerszczak, dzięcioł zielony, kapturka, kukułka, strzyżyk, mysikrólik, derkacz, pokląskwa, rokitniczka, kulczyk, dzwoniec). Po drodze zatrzymaliśmy się przy leśnym rezerwacie, gdzie dopisaliśmy kilka leśnych gatunków (m.in.: dzięcioł czarny, zniczek, czarnogłówka, grubodziób, świstunka leśna, sosnówka, kruk). O 7:19 dotarliśmy nad Wartę. Tu rozwiązał się worek z ptakami związanymi ze środowiskiem wodnym (m.in.: rybitwy rzeczna, czarna i białowąsa, pliszka żółta, brzęczka, potrzos, remiz, trzcinniczek, perkoz dwuczuby, cyranka, płaskonos, czaple siwa i biała, bąk, żuraw, krwawodziób, rycyk, kszyk, batalion, śmieszka, mewa białogłowa i drapieżne: bielik oraz błotniak stawowy). Przejazd wzdłuż zbiornika pozwolił nam dopisać do listy: zausznika, ohara, dudka, ortolana i głowienkę. Kolejny przystanek w Sarnowie. Tu zawsze można liczyć na perkoza rdzawoszyjego i perkozka, a bonusem była gęś białoczelna. po godzinie 17:00 dotarliśmy w Dolinę Bzury. Na spuszczonym stawie obserwowaliśmy kwokacza, biegusy zmienne, sieweczki oboźne i aż 6 bocianów czarnych. Dodatkowo w dolinie dopisaliśmy do listy m.in.: gągoła, świstuna, srokosza świergotka drzewnego, kopciuszka i błotnika łąkowego. Ten nasycony obserwacjami dzień zakończyliśmy o 21:18 pohukującą sową uszatą, którą wpisaliśmy na pozycji nr 113. Tym samy poprawiliśmy nasz własny rekord z roku 2016, który wynosił 104 gatunki. Przy okazji widzieliśmy też inne zwierzęta: sarny, lisa, wiewiórkę, bobra, zające i dziki, a słyszeliśmy również kumaki i rzekotki drzewne. Choć po wyjątkowo długim dniu pełnym przejazdów i chodzenia (z plecakiem, aparatem, lornetkami i lunetą na statywie) zmęczenie było ogromne, to pewnie za rok znów się sprawdzimy „w boju”. I oczywiście zawalczymy o poprawienie wyniku. Nawet nieoficjalnie – zabawa jest bowiem wyjątkowa. Wystąpiliśmy w składzie: Mary, Michal i dzielna Nesta ;)

start przed godziną 4:00

nasłuch i pierwsze obserwacje na łąkach w pobliżu Neru

chwile przed wschodem słońca

droga do leśnego rezerwatu

rozlewiska Warty

bociany czarne na spuszczonym stawie w Dolinie Bzury (zdjęcie przez lunetę)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

nineteen + fifteen =