BYK

Spotkanie z bykiem.

Nie oparłem się pokusie i (podobnie jak do czapli) po raz trzeci wróciłem na polanę jeleni. W ten dość ciepły i mglisty poranek spotkałem byka z dwiema łaniami. Zwierzęta zastałem na samym skraju polany, co znacznie utrudniło mi wyjście z lasu. Nie chciałem ich spłoszyć. Pierwsze zdjęcia robiłem spomiędzy drzew. Żerujące łanie powoli się oddaliły. Samiec kilka razy zaryczał przypominając, że rykowisko jeszcze się nie skończyło. Po chwili również on odszedł i zwierzęta spokojnie skierowały się do lasu. I chyba był to dla mnie jeden z ostatnich akcentów tegorocznych godów tych wspaniałych zwierząt. Do lasu jeleni zajrzę jeszcze pewnie zimą, a za rok znów wrócę do matecznika doświadczyć tego niesamowitego przeżycia …