Pożegnanie

Cztery miesiące temu straciliśmy największego Przyjaciela. Musiało minąć trochę czasu, abym mógł o tym napisać.

NESTA była członkiem naszej rodziny i naszego stada. Naszym wielkim i niezastąpionym Przyjacielem. Daliśmy sobie nawzajem wiele lat szczęśliwego i w miarę beztroskiego życia. Teraz głębszego znaczenia nabrały słowa: strata, smutek, żal, pustka i tęsknota…

Będziemy ją pamiętać jako wyjątkowo pogodne i ciepłe stworzenie, które wniosło do naszego domu wiele życia i radości. Po latach spędzonych razem rozumieliśmy się bez słów. Potrafiła doskonale komunikować swoje potrzeby i emocje. Była wystarczająco sprytna, żeby wymuszać i osiągać swoje cele. Do tego robiła to w sposób zupełnie rozbrajający. Miała niewyczerpalną energię do zabawy piłką i patykami. Uwielbiała się bawić, ciągle ucząc się nowych „sztuczek”. Wyławianie wielu patyków z wody, wyszukiwanie ukrytych smakołyków, czy trudniejsza praca przy wykonywaniu złożonych poleceń. Taka wspólna zabawa to była prawdziwa przyjemność. Jej umiejętność poruszania się bez smyczy była niesamowita. Na licznych plenerach fotograficznych, na które jechała razem ze mną, zawsze była w pobliżu. Spacerując po lesie, czy stawach można było skupić się na fotografii, bo Nesta zawsze trzymała się blisko. Nie musiałem się odzywać. I to głównie ona pilnowała tego układu. Nigdy nie przejawiała agresji w stosunku do innych zwierząt, dlatego często uczestniczyła w typowo fotograficznych wyprawach, gdzie trzeba było ostrożnie zbliżać się do zwierząt. Nigdy w tym nie przeszkadzała. Nie pomagała natomiast w makrofotografii, potrafiąc być tak blisko, że zdarzało się jej nadepnąć na kwiatek, czy grzybka będącego obiektem fotografii :)

Czytaj dalej „Pożegnanie”

Pan Myśliwy

ej0a0594

– Panie, wypier**laj pan stąd! – Takie właśnie słowa usłyszałem od „Pana Myśliwego” w lesie …

Postanowiłem, że będę pisać. Od czasu do czasu podzielę się ze światem moimi przemyśleniami. Będę pisać o obcowaniu z przyrodą, czyli o tym, czemu poświęcam każdą wolną chwilę. I o fotografowaniu, które jest dopełnieniem moich przyrodniczych obserwacji. Nie sądziłem jednak, że mój pierwszy wpis poświęcę takiej tematyce …

Ale zacznijmy od początku.
W czwartkowe popołudnie postanowiłem odwiedzić miejsce, do którego każdego roku wracam jesienią, gdy w lesie i na łąkach nastaje czas jeleni. Chciałem rozeznać się w terenie, sprawdzić jak w lipcu wygląda ruch zwierząt na ich szlakach. A przy okazji na śródleśnej łące porobić trochę zdjęć motyli i pająków. We wspomniany czwartek wyjechałem z Łodzi w kierunku południowym. Po 30 minutach byłem na miejscu. Zaparkowałem samochód przy leśnym szlabanie i z plecakiem i lornetką ruszyłem do lasu. Szedłem leśną drogą, następnie wąską przecinką aż doszedłem do niedużego strumyka przecinającego w tym miejscu las. Tropy saren, jeleni i dzików były wszędzie.

Czytaj dalej „Pan Myśliwy”

Wyprawa na Północ / cz.3 – Park Narodowy Oulanka

Cz.3 Finlandnia / Park Narodowy OULANKA

 

31-IMG_8985

48-IMG_9530

51-EJ0A6155

Kolejny przystanek robimy w Parku Narodowym Oulanka. Ten dość odludny rejon (zaliczany do południowej Laponii) położony jest na północy-wschód od Kuusamo. Ogromna rozmaitość występujących tu krajobrazów jest niesamowita. Wędrując „niedźwiedzimi szlakami” wspinamy się na skaliste klify i schodzimy do głębokich bagnistych kanionów. Wiszącymi mostami przecinamy spienione rzeki, mijamy wodospady i liczne katarakty. Z niewysokich górskich szczytów podziwmy bezkresne lasy i jeziora. Przez kilka dni i słonecznych nocy, ten niesamowity świat przyrody, w którym niewiele jest śladów ingerencji człowieka mamy tylko dla siebie. W czasie głównie nocnych wycieczek po szlakach Oulanki spotykamy tylko kilka osób i wrażenie oddalenia od „ludzkiej cywilizacji” jest tu wręcz niewiarygodne.

Czytaj dalej „Wyprawa na Północ / cz.3 – Park Narodowy Oulanka”