Foka szara

Podczas spaceru ujściem, co kilka minut pokazywała się ciekawska głowa. W samym ujściu na jednym z betonowych wałów udało się obserwować duże stado – około 150 fok szarych. Obecnie to już chyba stała atrakcja Ujścia Wisły. Wybierając się tam na spacer warto zabrać ze sobą lornetkę.

foka szara – tajemniczy obserwator

foki szare

foki szare (część stada)

foki w zbliżeniu (foto przez lunetę)

Ujście Wisły

Dwie krótkie wizyty w Ujściu Wisły. Pierwszy spacer wzdłuż rzeki po stronie Mikoszewa okazał się bardzo trudną przeprawą. Po niedawno zakończonym sztormie stan wody był bardzo wysoki i w wielu miejscach ścieżka była zalana. Trzeba było ryzykownie przechodzić po wystających z wody (do tego lekko oblodzonych) kamieniach. Nie dało się dojść do samego końca. Na rzece ogromne, wielotysięczne stada lodówek. Do tego gągoły i nurogęsi. Aby dotrzeć do wybrzeża trzeba było iść od strony plaży. Na wodzie i łaszkach najliczniejsze były kormorany, czaple siwe i krzyżówki. Poza tym udało się zobaczyć: cyraneczki, perkozy dwuczube, perkoza rogatego, łabędzie nieme i krzykliwe, wrony, kilka kulików, mewy siodłate, srebrzyste, pospolite i śmieszki. Te duże stada ptaków, co jakiś czas były płoszone przez przesiadujące na wyspie bieliki. Drugi spacer wzdłuż rzeki od strony Świbna. Z tej strony było dużo łatwiejsze dojście do wybrzeża i „bonusowa” obserwacja pary edredonów. Dodatkową atrakcją Ujścia były oczywiście foki, ale o tym innym razem …

kormorany i mewy na niewidzialnej łaszce

ptasi świat

lodówki w ujściu rzeki

Czytaj dalej