Schyłek lata w Puszczy Drawskiej

Przełom lata i jesieni to czas wrzosów, grzybów i pajęczyn.

W dość chłodne już wieczory słychać porykiwania jeleni. Nocne niebo pełne jest gwiazd, a zimne poranki osnuwa gęsta mgła, ustępująca dopiero w późno porannych promieniach słońca. Do lasu wchodzą jesienne kolory. W sosnowych borach i lasach mieszanych aktywne są m.in.: dzięcioły, sosnówki, czubatki, kowaliki, zięby, kosy i sójki. Można powiedzieć, że to już dość zimowy zestaw gatunków. 

Poranna wilgoć eksponuje tysiące pajęczyn porozpinanych między drzewami, ale także tych mniejszych porozkładanych na śródleśnych łąkach, przecinkach i podszyciu. Podczas fotograficznych spacerów moja uwagę od ptaków i ssaków odciągają bardzo liczne rosnące grzyby, zarówno te znane mi – bardziej szlachetne, jak i te zupełnie obce, występujące w rozmaitych formach i kolorach. Krótsze i chłodniejsze dni, a także dochodzące gdzieś z nieba głosy przelatujących kluczy gęsi i żurawi zwiastują nadejście jesieni.

puszcza drawska

kolorowy grzyb

muchomor

Czytaj dalej „Schyłek lata w Puszczy Drawskiej”

Przystanek na Stawach Milickich

Wracając z Przemkowskiego Parku Krajobrazowego zatrzymaliśmy się na chwilę na Stawach Milickich.

Z wieży widokowej na stawie Grabownica, z dość dużej odległości obserwowaliśmy bieliki, które nękały zebrane na płyciźnie łabędzie krzykliwe. Łabędzie nie bardzo się przejmowały symulowanymi atakami młodych drapieżników i dość leniwie prześlizgiwały się po wodzie o kilka metrów dalej. Późne lato na stawach to coraz większe skupiska ptaków wodno-błotnych. W największych skupiskach zbierają się gęgawy, krzyżówki (z domieszka krakw, cyraneczek, perkozów dwuczubych, perkozków i śmieszek) i łabędzie nieme. W płytszych miejscach widać też liczne czaple białe i siwe. W powietrzu (poza krążącymi kaczkami i gęsiami) dominują błotniaki stawowe. Nad jednym ze stawów krążyły też cztery bociany czarne. Jesienią, w miarę spuszczania wody z kolejnych stawów, zrobi się bardzo ciekawie. Pojawią się zapewne liczne ptaki siewkowate, a zgrupowania bielików będą liczyć po kilkanaście lub więcej ptaków.

Przystanek na Stawach Milickich
Stawy Milickie (staw Grabownica)
ptaki na jednym ze stawów, skład gatunkowy typowy dla kilku odwiedzonych miejsc

Czytaj dalej „Przystanek na Stawach Milickich”

Rezerwat ornitologiczny Stawy Przemkowskie

„Stawy Przemkowskie”, to jeden z największych w Polsce kompleksów stawów rybnych.

Stawy położone są w bagiennej dolinie rzeki Szprotawy. Można tam dotrzeć od strony Przemkowa, choć droga nie jest oznakowana. Obszar rezerwatu (ponad 4,5 tys ha) obejmuje dwa kompleksy stawów, a także fragmenty jesionowo-olszowych łęgów ich otoczeniu oraz wykorzystywane wilgotne łąki z kępami wierzbowych zarośli. Stawy są porośnięte szuwarami, które utrudniając zadanie obserwatorom, dają ptakom większy komfort przebywania w ostoi.

Stawy są ostoję ptasią o randze europejskiej.

Występują tu m.in. gatunki z Polskiej Czerwonej Księgi. Rezerwat jest ważnym terenem dla migrujących kaczek i gęsi. W okresie lęgowym zasiedlają go m.in.:  łabędź krzykliwy, gęgawa, podgorzałka, zausznik, łabędź niemy, bąk, czernica, głowienka i wodnik. W okresie wędrówek można tu obserwować m.in.: gęsi zbożowe, płaskonosy i głowienki, łabędzie nieme, cyraneczki, krzyżówki i łyski. Ptaki wodno-błotne występują wtedy w koncentracjach powyżej 20 000 osobników.

Nam, podczas dwóch niedługich wizyt na stawach, udało się zobaczyć dużą ilość ptaków na sporym, aktualnie spuszczanym stawie, oferującym błoto i płycizny. Na to wielogatunkowe stado składały się m.in.:  duże ilości krzyżówek, łysek, gęgaw, czapli białych, siwych i śmieszek. W powietrzu dominowały jaskółki i szpaki, które od czasu do czasu oferowały nam niezwykłe doznania związane z ich masowymi, stadnymi przelotami. Pokazał się zimorodek, odezwał wodnik, jednak najbardziej emocjonującą obserwacją było wieczorne, dość bliskie spotkanie z jastrzębiem. Ptak wystartował z grobli i przeleciał obok nas z upolowanym błotniakiem w szponach. Choć żal było młodego błotniaka, to trudno było nie zachwycić się siłą, sprawnością i urodą tego niezwykłego drapieżnika o surowym spojrzeniu dużych żółtych oczu.

Rezerwat ornitologiczny Stawy Przemkowskie
zgrupowanie czapli białych na jednej z płycizn
Rezerwat ornitologiczny Stawy Przemkowskie
gęgawy, łabędzie, krzyżówki i łyski / jeśli nie poluje akurat bielik to na stawie panuje względny spokój
Rezerwat ornitologiczny Stawy Przemkowskie
gęgawy, w tle czaple białe

Czytaj dalej „Rezerwat ornitologiczny Stawy Przemkowskie”

Bory Dolnośląskie

Bory Dolnośląskie to jeden z największych w Polsce kompleksów leśnych.

Obszar Borów jest mało zróżnicowany. Przeważają równiny. Występują w nim również również duże i zwarte bory sosnowe. To właśnie sosna króluje na obszarach, które trzeba przemierzyć, aby dojść do największych wrzosowisk. Nielicznie występują tam brzozy, dęby, buki i świerki. Ciekawym urozmaiceniem krajobrazu są występujące w rejonie bory mieszane i lasy liściaste z enklawami grądów i buczyn. We wnętrzu borów zachowała się buczyna sudecka z ponad stuletnimi bukami wysokimi na 50m. Okazałym bukom towarzyszą jawory, lipy, wiązy i graby. W tych bardziej wilgotnych miejscach roślinność jest wyjątkowo obfita. Na obszarze Przemkowskiego Parku Krajobrazowego można spotkać również rzadkie torfowisko przejściowe i bór bagienny.

Po całym dniu spędzonym na wrzosowiskach i w ubogich, suchych borach sosnowych, wieczorne wycieczki do rezerwatów przyrody obejmujących buczyny i torfowiska dały świetną możliwość lepszego poznania przyrody tego regionu.

Bory Dolnośląskie
rezerwat „Torfowisko Borówki”
Bory Dolnośląskie
w rezerwacie nie brakuje cieków i zbiorników wodnych

Bory Dolnośląskie

Czytaj dalej „Bory Dolnośląskie”

Spotkania z przyrodą w Krainie Wrzosów

Przemkowski Park Krajobrazowy.

To była krótka weekendowa wyprawa. Dojazd z centralnej Polski w okolice Przemkowa jest bardzo łatwy (droga S8 + autostrada A4). Po trzech i pół godzinach jazdy można dotrzeć do Przemkowskiego Parku Krajobrazowego.

PPK zlokalizowany jest w województwie Dolnośląskim (w powiatach polkowickim i bolesławieckim). Charakterystycznymi cechami krajobrazu tego regionu są bory sosnowe, niewielkie lasy liściaste, śródleśne torfowiska oraz wydmy śródlądowe. W sąsiedztwie Przemkowa położony jest również jeden z największych kompleksów stawów rybnych w Polsce – chroniony w formie rezerwatu kompleks „Stawy Przemkowskie”.

Jedną z największych atrakcji Parku są wrzosowiska. Te ciągnące się wzdłuż leśnych dróg i przecinek, ale przede wszystkim te rosnące na dużych otwartych terenach, często sąsiadujących ze śródleśnymi wydmami. Specjalny Obszar Ochronny „Wrzosowisko Przemkowskie” obejmuje teren dawnego poligonu, gdzie wskutek wylesienia ukształtowały się rzadko spotykane na taką skalę rozległe wrzosowiska oraz wydmy śródlądowe. Tereny otwarte stanowią tu ok. 70% powierzchni obszaru, resztę pokrywają lasy (głównie wspomniane bory sosnowe).

Do tych rozległych wrzosowisk udało nam się dotrzeć. Ponieważ do lasów nie można wjeżdżać samochodem, żeby zobaczyć te największe wrzosowiska trzeba przejść w sumie po kilkanaście kilometrów. Przez dwa i pół dnia przeszliśmy ponad 42 km, czyli pełny dystans maratonu. Optymalna formą eksplorowania tej okolicy wydaje się być rower i waśnie do takiej formy poznawania tego rejonu namawiałbym wszystkich chętnych.

 

Spotkania z przyrodą w Krainie Wrzosów
jedna z dróg prowadzących na tereny rozległych wrzosowisk
Spotkania z przyrodą w Krainie Wrzosów
wrzosowa kraina
Spotkania z przyrodą w Krainie Wrzosów
wrzosy są niemalże wszędzie

Rozległe wrzosowiska robią niesamowite wrażenie.

To ogromne fioletowe przestrzenie, gdzieniegdzie zarastające młodymi sosnami i brzozami. Kwitnące o tej porze roku wrzosy przeciągają owady, więc całe wrzosowisko dość głośno „bzyczy”. W tym okresie swoje ule przywożą tu pszczelarze z całej Polski. Poza wrzosowiskami, w PPK udało się odwiedzić kilka rezerwatów: ornitologiczny – zlokalizowany na Stawach Przemkowskich, leśny – Buczynę Szprotawską i torfowiskowy bór bagienny w rezerwacie Borówki. 

Przemkowski Park Krajobrazowy oferuje ciekawe i zróżnicowane atrakcje przyrodnicze. W jednej chwili można być w suchym wydmowym borze, by chwilę później znaleźć się w podmokłym grądowym lesie, lub na śródleśnym torfowisku. Choć koniec sierpnia nie jest optymalnym czasem na obserwacje ptaków, to przez dwa i pół dnia udało się zobaczyć prawie 60 gatunków. W suchuch borach sosnowych dominowały stada sikor (bogatki, modraszki, ubogie i czubatki), zięby, sójki i dzięcioły duże. Na otwartych przestrzeniach licznie pokazywały się myszołowy.

Widzieliśmy zaskrońce, padalce, żaby, liczne ważki, pająki i motyle. Za ciekawostkę można uznać fakt, że podczas całego pobytu w tym rejonie nie widzieliśmy nawet jednej sarny, którą w rejonie centralnej Polski widujemy niemal każdego dnia (wystarczy się ruszyć na peryferie miasta). 

Czytaj dalej „Spotkania z przyrodą w Krainie Wrzosów”

Relacja z wyprawy do Andaluzji (z archiwum)

CZEŚĆ PIERWSZA – CABO DE GATA [Andaluzja / prowincja Almeria]

Dwa dni w drodze. Przejechane pół Polski, Niemcy, Francja i spory kawałek Hiszpanii. Grubo po zmroku i przy bardzo silnie wiejącym wietrze docieramy do celu. Czas na upragniony sen i regenerację ciała i umysłu zmęczonego podróżą.

Relacja z wyprawy do Andaluzji
krajobraz Cabo de Gata
Relacja z wyprawy do Andaluzji
palmy i suche góry

„LAS SALINAS”

Park Naturalny „Cabo de Gata” (w rejonie Almerii), to bardzo suchy rejon położony u wybrzeża Morza Śródziemnego. Deszcz pada tu tylko przez niespełna 30 dni w roku. Dominuje krajobraz pustynny. Niskie krzewy, palmy, agawy i opuncje. Z jednej strony brzeg turkusowego morza, z drugiej wysuszone góry. Są też skaliste brzegi morskie z wysokimi klifami i duża laguna, sąsiadująca z dawnym solniskiem.

To właśnie ta laguna (Las Salinas) jest pierwszym celem naszej podróży. Jeszcze przed świtem, zaopatrzony w lornetkę, lunetę i aparat, maszeruję z miasteczka w stronę niewidocznych jeszcze czatowni obserwacyjnych, o których istnieniu wcześniej czytałem. Od strony morza widać i słychać mewy, na mijanych krzewach co chwilę przysiadają śpiewające dzierlatki, przy ostatnich zabudowaniach mnóstwo wróbli i szpaków jednobarwnych. Idąc piaszczystą drogą dochodzę do pierwszej czatowni. Zza gór powoli wychodzi słońce. Niebo jest pomarańczowe. Czatownia ustawiona jest kilkadziesiąt metrów od laguny, na której już gołym okiem widać mnóstwo jasnych punktów. Te największe z nich to flamingi, ptaki których nigdy wcześniej nie widziałem. Charakterystyczne sylwetki przemieszczają się powoli, dziobami filtrując wodę.

Czytaj dalej „Relacja z wyprawy do Andaluzji (z archiwum)”

Relacja z wyprawy na półwysep Varanger i wyspę Hornoya (z archiwum)

Półwysep Varanger. Wyspy Vardo i Hornoya.

 

Relacja z wyprawy na półwysep Varanger i wyspę Hornoya
maskonur, wyspa Hornoya

[…]

Dzień 6. Wyprawa do rezerwatu ptaków na wyspie Hornoya.

Aby dostać się z Vardo na wyspę Hornoya trzeba zapłacić 300 koron (ok. 150 zł) za 12 minutowy rejs łodzią. Przed godziną 9:00 (o tej zwykle wypływa łódź) melduję się w przystani portowej, gdzie na tablicy informacyjnej czytam, że w soboty łódź wypływa tylko o godz. 12:00. Mam zatem trochę czasu na eksploracje wybrzeża w okolicy portu. Już pierwsze zejście nad wodę (niedaleko portowego falochronu) okazuje się trafieniem w dziesiątkę. Na brzegu, na którym zalegają całe sterty wodorostów wyrzuconych przypływem „urzęduje” duża grupa ptaków. Po przejściu (i podczołganiu) kilkunastu metrów instaluję się w pozycji leżącej w pobliżu linii wody. Ptaki raczej nie zwracają na mnie uwagi. W moim bezpośrednim sąsiedztwie żerują biegusy morskie, sieweczki obroźne i kilka szlamników. Kawałek dalej przy kamienistym wybrzeżu obleganym przez rybitwy popielate, spokojnie kołyszą się na wodzie edredony z młodymi. Co chwilę przelatuje popiskujący ostrygojad. Sieweczki spacerują elegancko wśród ganiających się grupek biegusów. Szlamniki przechadzają się leniwie w płytkiej wodzie zapadając co chwilę w krótki letarg.

Wyprawa do rezerwatu ptaków na wyspie Hornoya.
sieweczka i biegusy
Relacja z wyprawy na półwysep Varanger i wyspę Hornoya
rybitwy popielate
Relacja z wyprawy na półwysep Varanger i wyspę Hornoya
szlamnik
Relacja z wyprawy na półwysep Varanger i wyspę Hornoya
edredon

Czytaj dalej „Relacja z wyprawy na półwysep Varanger i wyspę Hornoya (z archiwum)”

Relacja z wyprawy na norweską wyspę Runde (z archiwum)

 

W cyklu relacji z ciekawych miejsc, które widziałem, zamieszczam krótką relację z wyprawy na norweską wyspę Runde.

Na początku czerwca dotarliśmy na wyspę RUNDE położoną na wybrzeżu morza Norweskiego (będącego częścią Oceanu Arktycznego). Wyspa położona jest na południowy zachód od miejscowości Alesund. Przez kilka dni mieliśmy okazję napawać się pięknem dzikiej, niemalże nieskażonej ręką człowieka przyrody. Wyspę zamieszkuje ok. 160 ludzi i w zależności od pory roku około pół miliona ptaków. Ptasi świat reprezentowany jest m.in. przez: liczne edredony, ostrygojady, głuptaki, mewy (głównie trójpalczaste), fulmary, kormorany czubate, alki, nurzyki, nurniki, maskonury, wydrzyki i drapieżne bieliki. „Ptasia drobnica” to m.in.: wróble, sikory, dzwońce, trznadle, pliszki i świergotki. Wyspa zamieszkana jest tylko wzdłuż jednego z brzegów. Główna i jedyna droga prowadzi wzdłuż wybrzeża. Naszą bazą (na wyprawie byłem z rodziną) był HOSTEL oferujący dość skromne, ale zupełnie wystarczające do spania warunki (pobyt w hostelu ogranicza się praktycznie do spania bo dzień spędza się przecież w terenie).

Z tym spaniem to ciekawa historia. O tej porze roku w tej części Norwegii nie robi się ciemno.

Słońce chowa się za horyzont i około godziny 1:00 robi się tylko trochę bardziej „szaro” (jak w Polsce w pochmurny dzień). Po dwóch godzinach znów robi się widno. W związku z tym zamiast kłaść się spać ok. 22:00 czy 23:00 – bierze się lornetkę, aparat i wychodzi w teren – bo szkoda „dnia”. Już przed hostelem, położonym nad sama wodą (15 m do wody i z 50 m do przystani, z której wypływają łodzie) można było obserwować duże mewy (srebrzyste i siodłate), ale także edredony i ostrygojady. Z opowieści gospodarza hostelu wynikało, że również bieliki często przesiadują w pobliżu przystani. Wyspę można przemierzać po wyznaczonych szlakach. W kilku miejscach oznakowane są miejsca dogodne do obserwacji poszczególnych gatunków. Doskonałym sposobem zbliżenia się do ptaków jest również podróż dookoła wyspy wynajętą łodzią. Miejscowi „przewoźnicy” są doskonale przygotowani do rejsów z turystami i podpływają odpowiednio pod klify opowiadając (w języku angielskim) o ptakach, które tam widać.

Czytaj dalej „Relacja z wyprawy na norweską wyspę Runde (z archiwum)”

Alpy Wschodnie

Krótka wycieczka w Alpy Wschodnie.

Miłą odmianą od płaskich i rozległych nizin okolic Jeziora Nezyderskiego była krótka wycieczka w Alpy Wschodnie (Austria). Na wysokości 1600-1900 m n.p.m. obserwowaliśmy drozdy obrożne, siwerniaki, białorzytki, sikory czubate, krzyżodzioby świerkowe, czeczotki i pokrzywnice. Pokazały się również wieszczki, które przeleciały w pobliżu szlaku głośnym stadem. Nacieszyliśmy też oczy wyjątkowymi górskimi krajobrazami.

Austria – Alpy Wschodnie
czeczotka
drozd obrożny

Jezioro Nezyderskie

Na początku maja odwiedziliśmy Jezioro Nezyderskie.

Jezioro Nezyderskie, to płytkie, stepowe jezioro położone na granicy Austrii i Węgier. Zarośnięte trzcinami południowe krańce jeziora po węgierskiej stronie, jak i wiele płytkich jeziorek sąsiadujących z głównym akwenem po stronie Austrii, były miejscem wielu ciekawych ptasich obserwacji. W kilka dni udało się zobaczyć ponad 130 gatunków ptaków. Gatunki dominujące to wszechobecne gęgawy, bażanty i pustułki. Wyjątkowo cieszyły oczy gatunki, które u nas spotyka się zdecydowanie rzadziej, takie jak: szablodzioby, szczudłaki, warzęchy, hełmiatki, ohary, mewy małe i czarnogłowe, ślepowrony, czaple nadobne, żołny i turkawki. Wielką atrakcją regionu są dropie, które można oglądać (na wolności) w rezerwacie położonym o 30 minut jazdy od samego jeziora.

południowe krańce jeziora – Węgry
najliczniejsze ptaki regionu – gęgawy
żołna

Czytaj dalej „Jezioro Nezyderskie”