Relacja z wyprawy na norweską wyspę Runde (z archiwum)

Relacja z wyprawy na norweską wyspę Runde.

Na początku czerwca dotarliśmy na wyspę RUNDE położoną na wybrzeżu morza Norweskiego (będącego częścią Oceanu Arktycznego). Wyspa położona jest na południowy zachód od miejscowości Alesund. Przez kilka dni mieliśmy okazję napawać się pięknem dzikiej, niemalże nieskażonej ręką człowieka przyrody. Wyspę zamieszkuje ok. 160 ludzi i w zależności od pory roku około pół miliona ptaków. Ptasi świat reprezentowany jest m.in. przez: liczne edredony, ostrygojady, głuptaki, mewy (głównie trójpalczaste), fulmary, kormorany czubate, alki, nurzyki, nurniki, maskonury, wydrzyki i drapieżne bieliki. „Ptasia drobnica” to m.in.: wróble, sikory, dzwońce, trznadle, pliszki i świergotki. Wyspa zamieszkana jest tylko wzdłuż jednego z brzegów. Główna i jedyna droga prowadzi wzdłuż wybrzeża. Naszą bazą (na wyprawie byłem z rodziną) był HOSTEL oferujący dość skromne, ale zupełnie wystarczające do spania warunki (pobyt w hostelu ogranicza się praktycznie do spania bo dzień spędza się przecież w terenie). Z tym spaniem to ciekawa historia. O tej porze roku w tej części Norwegii nie robi się ciemno. Słońce chowa się za horyzont i około godziny 1:00 robi się tylko trochę bardziej „szaro” (jak w Polsce w pochmurny dzień). Po dwóch godzinach znów robi się widno. W związku z tym zamiast kłaść się spać ok. 22:00 czy 23:00 – bierze się lornetkę, aparat i wychodzi w teren – bo szkoda „dnia”. Już przed hostelem, położonym nad sama wodą (15 m do wody i z 50 m do przystani, z której wypływają łodzie) można było obserwować duże mewy (srebrzyste i siodłate), ale także edredony i ostrygojady. Z opowieści gospodarza hostelu wynikało, że również bieliki często przesiadują w pobliżu przystani. Wyspę można przemierzać po wyznaczonych szlakach. W kilku miejscach oznakowane są miejsca dogodne do obserwacji poszczególnych gatunków. Doskonałym sposobem zbliżenia się do ptaków jest również podróż dookoła wyspy wynajętą łodzią. Miejscowi „przewoźnicy” są doskonale przygotowani do rejsów z turystami i podpływają odpowiednio pod klify opowiadając (w języku angielskim) o ptakach, które tam widać.

Czytaj dalej

113 gatunków w jeden dzień

Nadszedł czas na nadrobienie zaległości i uzupełnienie wpisu z maja.

W jeden z pierwszych weekendów maja, obserwatorzy ptaków rozgrywają Rajd Ptasiarzy. Kilkuosobowe zespoły mają dobę na zobaczenie jak największej liczny gatunków ptaków na terenie swojego województwa. Ponieważ z powodu wyjazdu nie mogliśmy brać udziału w zabawie, postanowiliśmy nieoficjalnie (z tygodniowym opóźnieniem) sprawdzić swoje możliwości. Pierwszego, jeszcze w ciemnościach, o godzinie 3:47, usłyszeliśmy słowika. Ruszyliśmy w kierunku zbiornika Jeziorsko i już po drodze „uzbieraliśmy prawie 40 gatunków (m.in.: rudzik, śpiewak, piecuszek, wilga, świerszczak, dzięcioł zielony, kapturka, kukułka, strzyżyk, mysikrólik, derkacz, pokląskwa, rokitniczka, kulczyk, dzwoniec). Po drodze zatrzymaliśmy się przy leśnym rezerwacie, gdzie dopisaliśmy kilka leśnych gatunków (m.in.: dzięcioł czarny, zniczek, czarnogłówka, grubodziób, świstunka leśna, sosnówka, kruk). O 7:19 dotarliśmy nad Wartę. Tu rozwiązał się worek z ptakami związanymi ze środowiskiem wodnym (m.in.: rybitwy rzeczna, czarna i białowąsa, pliszka żółta, brzęczka, potrzos, remiz, trzcinniczek, perkoz dwuczuby, cyranka, płaskonos, czaple siwa i biała, bąk, żuraw, krwawodziób, rycyk, kszyk, batalion, śmieszka, mewa białogłowa i drapieżne: bielik oraz błotniak stawowy). Przejazd wzdłuż zbiornika pozwolił nam dopisać do listy: zausznika, ohara, dudka, ortolana i głowienkę. Kolejny przystanek w Sarnowie. Tu zawsze można liczyć na perkoza rdzawoszyjego i perkozka, a bonusem była gęś białoczelna. po godzinie 17:00 dotarliśmy w Dolinę Bzury. Na spuszczonym stawie obserwowaliśmy kwokacza, biegusy zmienne, sieweczki oboźne i aż 6 bocianów czarnych. Dodatkowo w dolinie dopisaliśmy do listy m.in.: gągoła, świstuna, srokosza świergotka drzewnego, kopciuszka i błotnika łąkowego. Ten nasycony obserwacjami dzień zakończyliśmy o 21:18 pohukującą sową uszatą, którą wpisaliśmy na pozycji nr 113. Tym samy poprawiliśmy nasz własny rekord z roku 2016, który wynosił 104 gatunki. Przy okazji widzieliśmy też inne zwierzęta: sarny, lisa, wiewiórkę, bobra, zające i dziki, a słyszeliśmy również kumaki i rzekotki drzewne. Choć po wyjątkowo długim dniu pełnym przejazdów i chodzenia (z plecakiem, aparatem, lornetkami i lunetą na statywie) zmęczenie było ogromne, to pewnie za rok znów się sprawdzimy „w boju”. I oczywiście zawalczymy o poprawienie wyniku. Nawet nieoficjalnie – zabawa jest bowiem wyjątkowa. Wystąpiliśmy w składzie: Mary, Michal i dzielna Nesta ;)

start przed godziną 4:00

nasłuch i pierwsze obserwacje na łąkach w pobliżu Neru

Czytaj dalej

Ujście Warty

Na przełomie marca i kwietnia odwiedziliśmy Park Narodowy „Ujście Warty”. W Parku nadal utrzymywał się wysoki poziom wody. Zakończył się przelot „północnych” gatunków gęsi. Trwała migracja kaczek i ptaków siewkowatych. Niesamowite krajobrazy wodnego świata, a także ponad 90 gatunków ptaków widzianych w 4 dni dały nam pełną satysfakcję i pozwoliły zaliczyć wyjazd do bardzo udanych.

symbolem Parku Narodowego jest gęgawa

i faktycznie wczesną wiosną te ptaki widać i słychać wszędzie

rozlewiska Parku Narodowego

Czytaj dalej

Dolina Baryczy

Postanowiliśmy ruszyć na Stawy Milickie. Pobudka o 4 i wyjazd na zachód. Pierwszy przystanek po niecałej godzinie, nad rozlewiskiem Warty w sąsiedztwie miasteczka o tej samej nazwie. Na rozlewisku nadal dużo wody.

Przez lunetę robimy szybki przegląd gatunków, który przynosi: krzyżówki, krakwy, rożeńce, świstuny, cyranki, cyraneczki, płaskonosy. Do tego gęgawy, dwie gęsi białoczelne, kormorany, łabędzie nieme, krwawodzioby, śmieszki, czapla siwa i kormorany.

wczesny ranek na rozlewisku Warty

gęgawy

Jedziemy dalej. Eksplorację stawów w Dolinie Baryczy zaczynamy po wschodniej (na wschód od Milicza). Przychylny obserwatorom ptaków pracowników gospodarstwa rybackiego informuje nas o spuszczanym i odławianym właśnie stawie. Jedziemy niedaleko wąską groblą i po kilku minutach nasze przewidywania się sprawdzają. NA stawie ogromna ilość ptaków. Dominują śmieszki w gigantycznych ilościach. Po chwili wypatrujemy też stado siewkowców a wśród nich bataliony i krwawodzioby. W rozległej plamie śmieszek wypatrujemy również czaple białe i siwe.

Czytaj dalej

86 gatunków w jeden dzień …

Pobudka kilka minut po 4 w nocy. Za oknem lekki deszcz. Decydujemy się jechać, bo przecież się rozjaśni i chmury pójdą bokiem. Pakowanie sprzętu, kanapki na drogę i startujemy. Już pod domem rejestrujemy śpiewającego samca bogatki, grzebiącego pod drzewem kwiczoła, nawołującego kowalika i modraszkę. Gdy jedziemy na północny wschód na niebie pojawiają się pierwsze kolory brzasku. Po drodze widzimy m.in.: skoworonki, szpaki, myszołowy, bociany, sierpówki i grzywacze.

1-EJ0A9032

początek wycieczki jeszcze w deszczu

4-EJ0A9056

pierwszy ze stawów w Dolinie Bzury, na wyspie domacja śmieszek

Pierwszy przystanek robimy na stawach w Dolinie Bzury. Choć słońce już wstało, to zdążyło się już wspiąć za pas chmur i świat staje się niemalże szary.

Gdy rozstawiam lunetę na grobli stawu, uświadamiam sobie, że kilka metrów przede mną, ż gęstych trzcin zerka na mnie mała ruchliwa głowa. To tchórz. Nasze spojrzenia spotykają się na ułamek sekundy i niewielkie zwierzątko znika.

3-EJ0A9047

tchórz

Po chwili niemal w tym samy miejscu wychyla się norka. W trzcinach odzywają się słyszane w tym roku po raz pierwszy: trzciniak, trzcinniczek i brzęczka. Z pobliskich zarośli odzywa się słowik. Na polu obok stawu żeruje kilkanaście gęgaw, a na wodzie widzimy większe stado gęsi zbożowych. Mała wysepka na środku stawu okupowana jest przed śmieszki, które co chwilę podrywają się do lotu z głośnych wrzaskiem. Powodem takiego alarmu może być przepływający w pobliżu bóbr. Obserwujemy m.in.: potrzeszcza, trznadle, łabędzie nieme, bażanta, sroki, błotniaki stawowe i błotniaka łąkowego.

Czytaj dalej