Publiczna łaźnia – cz.1

Podglądanie ptaków w kąpieli.

Kolejny raz przyczajony pod namiotem, który czyni mnie „niewidzialnym”, podglądałem ptaki przy sadzawce. Ponieważ były to ostatnie, ciepłe dni sierpnia, to ruch był dość intensywny. W niecałe pół godziny zameldowała się całkiem pokaźna grupka, głównie młodych ptaków. Zachowując się bardzo ostrożne, ptaki wzajemnie się ośmielały i gdy kąpiel zaczynał pierwszy, kolejne szybko do niego dołączały. Tym sposobem w pewnej chwili ciężko było pomieścić je w kadrze. Obserwacje prowadzone również przy użyciu foto-pułapki pokazują, że pierwsze ptaki (strzyżyk, rudzik) pojawiają się na kilkanaście minut przed wschodem słońca, a największy szczyt aktywności kąpielowej przypada na okolice godziny 8:00. Najostrożniejsze są sikory, które robią po kilka podejść zanim wreszcie zaczną się pluskać. Dzięcioły duże nie czają się wcale. Przelatują prosto na konar, z którego wchodzą do wody. Strzyżyk jest za to najbardziej ruchliwy. Biega we wszystkie strony płoszą przy okazji małe żaby. Muchołówki, podobnie jak sikory, przylatują całymi rodzinami (grupami). Kapturki, pierwiosnki i rudziki wpadają raczej pojedynczo. 

rudzik
muchołówki i kapturka 
strzyżyk

czubatka
raz jeszcze rudzik
muchołówki żałobne
muchołówka w akcji

 

Zobacz także: