Przedsmak zimowych sesji …

czyli ptaki coraz bliżej karmnika …

Wraz z pierwszymi przymrozkami i dość intensywnym (choć jak się okazało jednorazowym i krótkotrwałym) opadem śniegu, w okolicy karmnika zrobił się ruch. Wśród pobliskich drzew coraz częściej słychać ptaki. Małe kształty przemykają wśród gałęzi. Tradycyjnie najwięcej kręci się sikor. Jak niemalże każdej zimy sikory pokazują się w gatunkowym komplecie. Są bogatki, modraszki, ubogie, czarnogłówki, a także czubatki i sosnówki. Często przylatują kowaliki i dzięcioły duże. Również sójki systematycznie zaglądają w pobliże karmnika. Ptaki stale sprawdzają czy ruszyła już akcja „dokarmianie”. 

Gdy temperatura spadnie (może też sypnie śniegiem) i „sezon” ruszy pełną parą, najbliższą okolicę zdominuje ptasia drobnica. Do najliczniejszych (w tym leśnym środowisku) sikor dołączą dzwońce. Może pokażą się też grubodzioby. Intensywne naloty będą robić hałaśliwe czyże. Poziom zerowy (grunt) opanują zięby, pojedyncze jery i zapewne kilka kosów. Sporadycznie mogą też zaglądać rudziki, strzyżyki i pełzacze.  Od czasu do czasu całe to towarzystwo przepłoszy krogulec… 

Choć minął już pierwszy tydzień grudnia, zima póki co nie nadeszła. W oczekiwaniu na bardziej „karmnikową” aurę prezentuje kilka zdjęć z okresu „przedzimia”.

czubatka
kowalik
sosnówka

bogatka
modraszka
i jeszcze jedna sosnówka