Lasy Sobiborskie – powrót

Powrót do Sobiboru.

Jak w poprzednich dwóch latach, również w tym roku odwiedziliśmy Lasy Sobiborskie. Wróciliśmy na Lubelszczyznę, aby kolejny raz próbować zrealizować jedno z naszych największych ornitologicznych marzeń – zobaczyć puszczyka mszarnego. Tym razem powiedzenie „do trzech razy sztuka” się nie sprawdziło. Pomimo dużego wysiłku, wstawania przed świtem, zarywania do późna kolejnych nocy oraz wieku pokonanych kilometrów, puszczyka nie zobaczyliśmy. Tragedii nie ma, bo urok Sobiborskich Lasów nadal na nas działa, a mit „wielkiej twarzy” każe nam tu wrócić w przyszłym sezonie.

W ciągu dnia lasy pełne były ptasiej drobnicy: sikor, dzwońców, zięb, świergotków drzewnych, pierwiosnków, piecuszków, świstunek, rudzików, strzyżyków i kapturek. Do tego: dzięcioły (dzięciołki, dzięcioły duże i czarne), kosy, śpiewaki, wilgi, sójki, wrony, kruki i myszołowy. Na zrębach bardzo liczne były gąsiorki. Po zmroku, choć nie dane nam było nacieszyć się puszczykami, mogliśmy obserwować i słyszeć tokowe popisy lelków oraz przelatujące nisko nad lasem pochrapujące słonki. Świat ssaków reprezentowały liczne sarny, zające i nietoperze.  

Dlaczego Lasy Sobiborskie są tak dobrym miejscem do obserwacji ptaków?

Choć lasy te, to w dużej mierze suche sosnowe bory, to o przyrodniczej atrakcyjności tego rejonu stanowią podmokłe mszary, czyli torfowiska – podmokłe obszary zasilane wodami opadowymi. Te rozległe i niedostępne przestrzenie są ostoją wielu gatunków zwierząt. Na tych terenach człowiek im nie przeszkadza. Urokiem tych wschodnich krańców Polski jest brak turystów. Choć tydzień temu rozpoczęły się wakacje, to jedynymi ludźmi, jakich spotykaliśmy w lesie, byli zbieracze jagód i grzybów (kurek i prawdziwków), na które właśnie rozpoczął się sezon. Na niektórych drogach mijaliśmy też nielicznych rowerzystów. W odróżnieniu od zdecydowanie bardziej rozwiniętego turystycznie Podlasia (Biebrza, Puszcza Białowieska), Polesie to odludna i dość dzika kraina, przez wielu jeszcze nie odkryta. Również dlatego jej tajemniczy urok ściągnie nas tam jeszcze nie raz.   

mszar, jeden z wielu, to na którejś z tych brzóz może siedzieć mityczny puszczyk …
na suchych terenach dominują bory sosnowe
kolacja na zrębie …

Czytaj dalej „Lasy Sobiborskie – powrót”

LASY SOBIBORSKIE 2015

Odkrywanie Lasów Sobiborskich.

Po kilku godzinach podróży mijamy Lublin i Włodawę. Docieramy do Sobiboru – wsi położonej na skraju Lasów Sobiborskich, niedaleko Bugu. Naszą bazą jest wyjątkowo urokliwe siedlisko, z którego przez kilka dni wyruszamy na eksploracje okolicy. Spacerujemy po lasach (w zasadzie borach, głównie sosnowych), ścieżkach przyrodniczych i szlakach prowadzących wśród jezior, bagien i mszarów. Rozległymi łąkami dochodzimy również do granicy państwa, wytyczonej wzdłuż rzeki. Wypatrujemy ptaków. Obserwujemy ponad 70 gatunków, z których najciekawszymi są gadożer (widziany przez nas w Polsce po raz pierwszy), dzięcioł białogrzbiety (widziany pierwszy raz od kilku lat) i polujący rybołów (widywany co rok, ale tylko podczas jesiennych przelotów). Spokój i cisza, znikomy ruch samochodów i pustki na szlakach sprzyjają obserwacjom i pozwalają odpocząć od zgiełku cywilizacji.

Czytaj dalej „LASY SOBIBORSKIE 2015”