Home Czytelnia Jak zostać fotografem przyrody – cz.4

Jak zostać fotografem przyrody – cz.4

by Michał Stanecki

Wiemy już jak się przygotować do wyjścia w teren, wiemy jak się zachowywać i jaki sprzęt ze sobą zabrać. Czas zacząć robić zdjęcia.

Fotografia przyrodnicza – cz.4 – zaczynamy fotografować.

Dzisiaj, gdy zdjęcia (choćby telefonem) robi prawie każdy, Internet zasypany jest nieprzebranymi ilościami „fotek”. No właśnie – „fotek”, czyli zdjęć najwyżej przeciętnych. Jak spowodować, żeby nasze zdjęcia wyróżniały się z tej masy? Czy żeby robić lepsze zdjęcia trzeba zapisywać się na specjalistyczne kursy i warsztaty? Oczywiście można, ale ja wyznaję zasadę, że wystarczy  zastosować się do kilku podstawowych zasad i nasze zdjęcia zmienią się z fotek w fotografie.

-> Poznaj podstawowe zasady budowania kadrów i zasady perspektywy.

-> Poznaj możliwości swojego aparatu i opanuj podstawy techniczne.

-> Opanuj podstawową edycję zdjęcia w komputerze.

Dzisiaj zajmiemy się pierwszym z tych punktów.

Jeśli mamy już aparat, to zacznijmy robić zdjęcia.

Na początku róbmy ich dużo.  Eksperymentujmy i poznawajmy możliwości aparatu. Fotografia cyfrowa nie jest tak kosztowna, jak kiedyś analogowa. Dzisiaj w zasadzie darmo możemy zapełniać karty setkami zdjęć. Czy pójście w ilość jest dobre? Czy może od początku warto robić mniej, ale za to mocno przemyślanych i przygotowanych kadrów? Ja jestem zwolennikiem teorii, żeby (przynajmniej na początku) robić dużo zdjęć. Nie chodzi mi o zdjęcia robione szybkimi seriami, ale o fotografowanie z różnymi ustawieniami aparatu. Da nam to możliwość lepszego poznania sprzętu, którym dysponujemy. Warto poznać różne tryby pracy aparatu i jak najszybciej odejść od trybu w pełni automatycznego.

Dzisiaj na rozmaitych stronach poświęconych fotografii, dostępnych jest wiele darmowych porad dotyczących podstaw fotografowania. Są gotowe opracowania dedykowane początkującym  fotografom i z tego powodu nie zamierzam w tym wpisie bardzo szczegółowo zgłębiać tych zagadnień. Zasygnalizuję tylko kwestie z mojego punktu widzenia najważniejsze. Na kwestie techniczne przyjdzie jeszcze czas.

 

Zacznijmy więc nasz elementarz od kwestii zupełnie podstawowej.

Po pierwsze – ostrość.

Zdjęcie  m u s i  być  o s t r e. Trzeba je zrobić tak, żeby było ostre. Po fakcie można je rozjaśnić lub przyciemnić, można podkręcić kolor i zrobić z nim jeszcze wiele innych rzeczy, ale jeśli będzie ono nieostre, to nic już nie pomoże. W robieniu ostrych zdjęć bardzo skutecznie pomaga nam automatyka obiektywu (aparatu), jednak musimy dać jej na to szansę. Tryb automatycznego ustawiania ostrości (autofocus, AF) ustawia ostrość w wybranym przez nas punkcie (płaszczyźnie). Musimy o tym pomyśleć wybierając w aparacie jeden z dostępnych trybów ustawiania ostrości. Duża część aparatów pozwala wybierać pomiędzy trybem ręcznym, trybem stałego i trybem ciągłego ustawiania ostrości. Tryb ręczny (manualny, MF) przydaje się podczas ustawiania ostrości w trudnych warunkach, np. we mgle lub gdy fotografujemy przez gęste liście czy przy zdjęciach nocnego nieba. Tryb stały wybieramy wtedy, gdy fotografujemy obiekty statyczne. Tryb ciągły sprawdza się natomiast przy rejestrowaniu obiektów będących w ruchu.

czapla biała / ptak w locie, zdjęcie zrobione w trybie ciągłego ustawiania ostrości

 

W większości aparatów ustawienie ostrości (i zablokowanie innych ustawionych parametrów ekspozycji) następuje po wciśnięciu spustu migawki do połowy. Warto o tym pamiętać i poczekać ten ułamek sekundy z wciśnięciem spustu do końca. Aparat ustawi ostrość i dzięki temu zrobimy ostre zdjęcie.

Kolejnym bardzo istotnym warunkiem do zrobienia ostrego zdjęcia jest właściwe wybranie punktu ustawiania ostrości. To parametr, który możemy zmieniać. Jeśli ustawimy wiele punktów ustawiania ostrości (np. w całym kadrze), to aparat będzie „łapał” ją na obiekty w bliższych planach. Może to spowodować, że nasz obiekt zlokalizowany gdzieś w głębi kadru pozostanie nieostry, a ostre będą liście lub gałąź będąca przed nim. Wybranie trybu wielu punktów ustawiania ostrości sprawdza się dobrze np. podczas fotografowania ptaka w locie. Ruchem aparatu podążamy za ptakiem, aparat łapie go w części punków i ustawia ostrość. Przy fotografowaniu obiektów statycznych „bezpieczniej” jest wybrać centralny punkt ustawiania ostrości (punkt w centrum kadru).  W trybie ostrzenia stałego „celujemy” tym punktem w nasz obiekt i wciskamy spust migawki do połowy. Aparat blokuje ustawienia i możemy teraz skorygować kadrowanie. Wciskając spust do końca zrobimy zdjęcie.

 

Po drugie – kadrowanie.

To co umieścimy w kadrze, jak i rozmieszczenie obiektów, będzie w znacznym stopniu wpływać na późniejszy odbiór naszej fotografii. Warto się więc nauczyć odpowiednio komponować nasze zdjęcia. Spowodować żeby fotografowane obiekty nie znalazły się na zdjęciach w miejscach przypadkowych.

Warto umieścić fotografowany obiekt w odpowiednim miejscu. Nie trzeba znać wielu szczegółowych zasad budowania kadru, wystarczy skupić się na kilku dość prostych rzeczach.

Zanim naciśniemy spust migawki zastanówmy się przez krótką chwilę co chcemy sfotografować. I zanim naciśniemy spust migawki zobaczmy co widać w wizjerze lub na wyświetlaczu aparatu.

I nie chodzi tu o nasz główny obiekt, który chcemy uwiecznić. Chodzi o to, co widać poza nim, zwłaszcza w rogach czy przy krawędziach zdjęcia. Czy przypadkiem nie ma tam obiektów niepożądanych? Czy w polu widzenia aparatu nie znalazły się przedmioty (elementy), które popsują potem odbiór naszego zdjęcia? Takimi elementami może być gałąź, znak drogowy, słup, linia energetyczna czy śmietnik. Albo pusta butelka czy puszka po piwie. Czasem nie tylko należy usunąć z poszczególnych planów obiekty, których nie powinno tam być, ale warto też tak zaplanować kadr, aby jego pozytywna wieloplanowość dodatkowo uatrakcyjniła obraz. W takich sytuacjach warto tak budować obraz, aby również w tle znalazło się coś, co będzie korespondować z naszym głównym obiektem.

kormorany / lecący w głębi kadru ptak jest „obserwowany” przez ptaki siedzące w pierwszym planie

 

Jeśli mamy już „czysty” kadr możemy zastanowić się gdzie powinniśmy umieścić nasz obiekt. Tu warto pamiętać, że nie zawsze musi się on znajdować na środku zdjęcia. Ludzkie oko dobrze postrzega obiekty zlokalizowane w tzw. mocnych punktach kadrów. Jeśli wyobrazimy sobie dwie linie pionowe i dwie poziome dzielące nasze zdjęcie na 9 równych części, to mocne punkty wypadają w czterech miejscach przecięcia tych linii (to tzw. reguła trójpodziału).

kowalik / głowa ptaka umieszczona w jednym z mocnych punktów

suseł / głowa w mocnym punkcie i przestrzeń przed zwierzęciem

potrzos / wg zasad jak przy zdjęciach powyżej

 

Jeśli naszym obiektem jest żywe stworzenie patrzące lub poruszające się w którąś ze stron, to właśnie z tej strony kadru należy pozostawić więcej wolnej przestrzeni. Można sobie wyobrazić, że zostawiamy miejsce, w które może się przemieścić nasz obiekt. Jeśli nasz ruchomy obiekt będzie umieszczony zbyt blisko krawędzi zdjęcia do której zmierza, to będzie mu „ciasno” i takie zdjęcie będzie się nam źle oglądać. Jeśli obiektem jest kwiat lekko pochylony w prawo, to z prawej należy zostawić mu więcej miejsca (żeby mógł się w to miejsce dalej pochylać).

bielik / niepoprawnie skadrowane ujęcie, przed ptakiem brakuje przestrzeni, w którą mógłby wlecieć

bielik / ptak skadrowany poprawnie

 

Trzeba uważać, żeby fotografowany obiekt mieścił się cały w kadrze.

Należy unikać przycinania nóg, skrzydeł, ogonów, itp. Bardzo często widzimy zdjęcia, na których ucięty jest fragment zwierzęcia, za to puste niebo zajmuje 70% przestrzeni kadru.

Te wyobrażone poziome linie dzielące nasze zdjęcie przydadzą się również przy umieszczaniu w ich pobliżu horyzontu (on również nie jest mile widziany dokładnie w połowie kadru). Aparat ustawmy tak, aby linia horyzontu była zawsze równo w poziomie. Przechylonych zdjęć nie ogląda się dobrze. Dotyczy to zwłaszcza utrwalonej na zdjęciach wody, kiedy to wydaje się, że z przechylonego zdjęcia woda z jeziora „może się wylać”.

zamarznięte jezioro / poza uchwyceniem subtelnego światła istotna była płaszczyzna horyzontu

 

Nasze oczy „lubią” także linie na zdjęciach (np. przekątne). Takie linie mogą wyznaczać ścieżki, groble czy brzeg rzeki lub skraj lasu. Te linie mogą płynnie prowadzić wzrok do naszego obiektu umieszczonego gdzieś w głębi kadru.

Bałtyk / zamarznięte słupki ustawione po przekątnej kadru

brzozy / linie pomiędzy drzewami prowadza nas w głąb kadru

 

Czasem, przy zdjęciach portretowych czy  zdjęciach obrazujących pewna geometrię / symetrię, warto jednak pokusić się o kadrowanie centralnie. Wtedy nasze obiekty świadomie umieszczamy w środkowej części kadru.

piżmak / przykład centralnego kadrowania

„samotne drzewo” / przykład centralnego kadrowania

 

Do tego co fotografujemy warto dobrać rodzaj kadru.  Najbardziej podstawowe to typowe: poziomy (podkreślający linie poziome, odpowiedni np. dla zdjęć krajobrazowych) i pionowy (podkreślający linie pionowe, tak warto sfotografować np. pionową sylwetkę dzięcioła na pionowym pniu drzewa). Czasem jednak warto pokusić się o inne spojrzenie, stosując szerokie ujęcie panoramiczne czy zamknięcie naszego obiektu w kwadracie. Jeśli chcemy natomiast aby powstał wyjątkowo dynamiczny kadr, to np. obiektu w ruchu można ująć w lekkim skosie, który właśnie dodatkowo zdynamizuje nasze zdjęcie.

czapla biała / przykład źle skadrowanego zdjęcia / pionowy kadr dałby szanse pokazać całe odbicie / tafla wody jest przekrzywiona – to kolejny błąd

bogatka / przykład pionowego kadrowania / tu również warto by było pokazać całe odbicie ptaka w wodzie

 

Do budowy kadru można i warto wykorzystywać też naturalne filtry i ramki. Filtrem może być naturalny obiekt trzymany bezpośrednio przed obiektywem (zielony liść, kolorowy kwiatek). Taki zabieg pozwala zmiękczyć lub nadać zabarwienie naszej fotografii. Naturalną ramkę zdjęcia mogą stanowić gałęzie, konary czy liście drzewa, które pomogą nam wyeksponować obiekt umieszczony wewnątrz.

młody rudzik / zdjęcie zrobione przez cienkie trawy kołyszące się na wietrze bezpośrednio przed obiektywem

puszczyk / filtr z liści lekko maskuje budkę lęgową i dodaje zdjęciu leśnego klimatu

mroczny las / naturalna ramka z paproci i gałęzi drzew

Kolejną istotną kwestią jest perspektywa.

Tu z kolei pewną ogólnie przyjętą zasadą jest fotografowanie z wysokości fotografowanego obiektu. Dotyczy to tylko niedużych (głównie żywych) obiektów jak płazy, gady, ptaki (niebędące w locie) i ssaki oraz nieduże rośliny (m.in. kwiaty). W przypadku zwierząt można powiedzieć, że fotografujemy je z poziomu ich oczu. Jelenia możemy fotografować siedząc lub nawet stojąc, ale już zająca, żabę, przylaszczki czy grzyby kucając, a nawet leżąc. Dzięki zmianie punktu widzenia i zmianie perspektywy możemy również zmienić – poprawić dalszy plan. To ważne w sytuacjach, w których aby lepiej wyeksponować nasz obiekt, chcemy go „odciąć” od tła.

Zanim zrobimy zdjęcie warto poszukać dobrego punktu widzenia. Czasem wymaga to zrobienia kilku kroków w bok, przykucnięcia albo nawet położenia.

oleica / zdjęcie zrobione z pozycji lezącej – z perspektywy owada

muchomor / zdjęcie zrobione z niskiej perspektywy

 

W fotografii przyrodniczej (zwłaszcza makrofotografii) bardzo przydatne stały się uchylne ekrany aparatów, które pozwalają nam fotografować z niskiej perspektywy bez konieczności kładzenia się na ziemi. Jest to bardzo istotne zwłaszcza w trudnym (np. mokrym, błotnistym) terenie. Poza pewnymi wyjątkami, dużo lepiej będzie wyglądać żaba czy mysz sfotografowania z wysokości gruntu, niż mysz czy żaba uchwycona przez stojącego fotografa. Dobór punktu widzenia wpłynie nie tylko na sposób pokazania naszego obiektu, ale może zmienić również pozostałe plany wykonywanej fotografii (np. uzyskać ciekawsze tło). O perspektywie i fotografowaniu z pozycji siedzącej czy leżącej pisałem w części II.

 

Podsumujmy zatem tych kilka kroków (omówionych powyżej) i zacznijmy robić zdjęcia:

1. Zdecyduj co chcesz sfotografować.

2. Zdecyduj jak chcesz pokazać fotografowany obiekt.

3. Znajdź odpowiedni punkt widzenia / perspektywę.

4. Spróbuj zawęzić lub rozszerzyć kadr. Usuń z kadru wszystkie niepotrzebne elementy.

5. Ustaw ostrość na obiekt. Wciśnij spust migawki do połowy.

6. Skoryguj kadrowanie. Wyprostuj zdjęcie (linię horyzontu).

7. Naciśnij spust do końca i zrób zdjęcie.

 

Często słyszymy o tym, że reguły należy łamać. W zupełności się z tym zgadzam. Warto jednak wcześniej dobrze je poznać, a później łamać je świadomie.

Póki co celowo pomijam kwestie czysto techniczne, takie jak ustawienie w aparacie poszczególnych parametrów. Poradników opisujących „trójkąt ekspozycji” (zależności pomiędzy czasem, przysłoną i czułością) jest w sieci wiele. Początkujący fotograf może jednak posiłkować się wbudowanymi ustawieniami aparatu, gdzie automatyka dopasuje dwa pozostałe parametry do trzeciego – tego wybranego. Na początku możemy fotografować w trybie półautomatycznym i dopiero stopniowo (zdobywając doświadczenie) zacząć świadomie wpływać na poszczególne ustawienia przechodząc do trybów przysłony lub czasu. Temat ten rozwinę krótko w kolejnej części tekstu poświęconego fotografowaniu przyrody.

 

Zobacz także:

You may also like