Po dłuższej przerwie czas wrócić do pisania. W tym krótkim cyklu chciałbym podzielić się z Wami opowieścią o tym, jak od czasu przeprowadzki z miasta na wieś, uczymy się życia na uboczu i o tym, jak zmienia się perspektywa patrzenia na Naturę, którą teraz możemy stale oglądać z bliska. Zmieniające się wokół nas pory roku, krajobrazy, gatunki ptaków, ale także zmiany, które wprowadzamy na własnym podwórku, aby bardziej wtapiać się w Przyrodę, robiąc obok siebie miejsce do życia dla innych organizmów – roślinnych i zwierzęcych.
2018 / 2019
Po 8 latach weekendowania w małym domku na niedużej leśnej działce, dojrzeliśmy do decyzji o opuszczeniu miasta na stałe. Zaczęliśmy szukać miejsca dla siebie. Kryteria mieliśmy proste – z dala od skupisk ludzi. Wymarzyliśmy sobie miejsce przynajmniej trochę oddalone od wsi. Oczywiście ważna była też okolica w najbliższym sąsiedztwie. Długo takiego miejsca nie byliśmy w stanie znaleźć, bo stare siedliska zostały posprzedawane pod koniec XX wieku…
Czerwiec 2019 | województwo łódzkie, powiat pabianicki, gmina Lutomiersk (Dolina rzeki Ner)
Pewnego dnia, w okolicy, którą z grubsza znamy z naszych spacerów z psami, wśród bujnej zieleni zadrzewiania na brzegu łąki w Dolinie Neru, widzimy baner informujący o działce na sprzedaż. Jesteśmy zaskoczeni, bo teren jest tak zarośnięty, że nigdy wcześniej nie widzieliśmy starego ogrodzenia i niskiej bramy.
Z jednej strony (od północy) z działką sąsiadują duże lasy, głównie gospodarcze, ale z kilkoma „dzikimi” obszarami starszych, mieszanych drzewostanów. Z dwóch stron siedliska są koszone (w maju i sierpniu) łąki. Po południowej stronie, wśród tych łąk, meandruje Ner, którego na szczęście w tym rejonie nigdy nie uregulowano. W pobliżu czwartej granicy działki, łąka przechodzi w stare zadrzewienie i mokradła porośnięte wierzbami, trzcinami, turzycami i innymi odmianami traw lubiących podmokłe grunty.
Na działce, wśród bujnej zieleni kryje się mały dom, który nadaje się jedynie do rozbiórki, i ukryta pod ścianą winobluszczu ruina stodoły. Zapadnięty dach i chwiejące się ściany nie wróżą jej nic dobrego. Jest też stary sad z kilkoma jabłoniami, gruszami i śliwkami. Wszystko to jest zarośnięte pokrzywami sięgającymi do pasa…
Warning: Undefined array key "penci_img_type" in /home/users/michalstanecki/public_html/michalstanecki.com/wp-content/themes/soledad/inc/elementor/modules/penci-image-gallery/widgets/penci-image-gallery.php on line 246
