Mierzeja Wiślana to wyjątkowe miejsce.
Z jednej strony morze (zatoka), z drugiej zalew, do tego pasy wydm i lasy. Te ostatnie w dużej mierze podmokłe, stały się niedostępną ostoją zwierząt. Korzystają z tego daniele, sarny, dziki i lisy, które czasem można spotkać w pobliżu drogi ciągnącej się wzdłuż mierzei. Ale to miejsce jesienią to przede wszystkim raj dla obserwatora ptaków. W czasie jesiennych przelotów zarówno dalej nam morzem, nad jego brzegiem, a także właśnie nad lasami przelatują ptaki. Tysiące ptaków. Największy ruch generowały gęsi i kormorany, których klucze widać (gęsi również słychać) było niemalże przez cały czas. Bardzo nietypowym widokiem były ogromne stada gawronów lecące nad brzegiem morza. Do tego nieustanne przeloty stad wróblaków, małych ptaków, których rozróżnienie sprawia wiele kłopotu. Jeśli dodamy jeszcze klimatyczne wschody i zachody słońca, to fotograf nie ma czasu się nudzić…

w lasach pełno ptasiej drobnicy: sikor, kowalików, rudzików, choć zdarzały się również nieczęsto widywane drozdy – paszkoty
Zobacz także:































