Home Obrazki z podrózy Jesienna wyprawa nad morze – cz.3

Jesienna wyprawa nad morze – cz.3

by Michał Stanecki

Półwysep Helski.

Jeśli jesienią lub zimą jedzie się nad morze obserwować ptaki, to półwyspu absolutnie nie można pominąć. Jest kilka stałych punktów, które koniecznie trzeba odwiedzić. Należą do nich m.in. porty we Władysławowie, Kuźnicy, Jastarni i Helu, plaże od strony morza, a także sama końcówka helskiego cypla, którą można obejść po ścieżce prowadzącej od portu do plaży po stronie otwartego morza. Warto też przeglądać falochrony sąsiadujące z portem. W tym roku, pomimo odwiedzenia wszystkich tych miejsc nie udało mi się wypatrzeć super rzadkości (np. biegusa morskiego). Kilka dni po sztormie morze się uspokoiło i wiatr nie „przywiewał” do brzegu ptasich rarytasów. Można było jednak zadowolić się obserwacjami dość licznych przedstawicieli bardziej popularnych gatunków. Do ciekawszych należało oglądanie uwijających się przy polowaniu mew małych. Równie ciekawe było podglądanie wron, które jakby tracąc swój naturalny dystans do człowieka, niemalże zaczepiały turystów w nadziei na kawałek chleba, ciastka czy innych smakołyków. 

jak w innych miejscach na wybrzeżu również na Helu dominowały mewy, m.in śmieszki i srebrzyste, których było tam najwięcej

pas trzcin to szansa na wróblaki 

pasażerowie na gapę

gdzie kuter, tam mewy

w poszukiwaniu pokarmy mewy eskortują płynące do brzegi kutry

port we Władysławowie

przystań rybacka – wiadomo, tam gdzie ryby, tam także koty …

wrak ginący w gąszczu obficie owocującego rokitnika

wydmowe tereny dogodne do wypatrywania wróblaków

wrony dość licznie snują się po plażach konkurując z mewami o kąski rzucane przez turystów

przedstawiciele ptasiej inteligencji zawsze mają coś „do sprawdzenia”

jeden z wielu kormoranów ciągnących nad brzegiem morza 

mewa mała

 

Zobacz także:

You may also like