Home Czytelnia Moja miejska puszcza …

Moja miejska puszcza …

by Michał Stanecki

… czyli dzikie życie wielkiego parku.

Mieszkam na starym, zabytkowym osiedlu w Łodzi. Osiedle to sąsiaduje z parkiem, który przez łodzian nazywany jest potocznie „Zdrowiem” (formalnie park im. Piłsudskiego, dawniej Park Ludowy). Nie jest to jakiś tam mały park „urządzony” pomiędzy blokami. Mam szczęście sąsiadować z jednym z największych parków w Europie. Do tego to jeden z najstarszych w Polsce. W sumie aż 170 ha zieleni. Park jest prawdziwą enklawą „dzikiej” przyrody w mieście i wielkim domem ptaków.

wczesnowiosenny świt w parku

jeden z parkowych stawów

kowalik w charakterystycznej pozie

Tylko niewielka część „Zdrowia” jest pozostałością dawnych lasów naturalnych (Puszczy Łódzkiej). Większość drzew, które dziś widzimy, posadzono w latach 20 XX w. Dzisiaj wiele z tych drzew jest pomnikami przyrody (mamy ich w parku kilkanaście + pomnikowe grupy klonów).

Ciekawe jest zróżnicowanie środowisk, jakie występują w parku. Są tu suche bory sosnowe, lasy bukowe, podmokłe grądy i łęgi. Mamy namiastki jezior (stawy) i rzek (skanalizowane rzeczki Łódkę i Bałutkę).

Środowiska te sprzyjają występowaniu rozmaitych roślin i zwierząt. Z uwagi na fakt graniczenia parku z lasem na Brusie, w skrajnie zachodniej części parku można spotkać sarny, lisy czy zające. Ale park, to przede wszystkim królestwo ptaków.

stawy są parkowymi jeziorami zamieszkałymi przez bezkręgowce, ryby, płazy i ptaki wodne

skanalizowane rzeki gwałtownie wzbierają po silnych deszczach, czasem wypełniają całe koryto, na co dzień jednak spokojnie płyną na dnie „wąwozu”

Odkąd mieszkam na osiedlu i systematycznie wypatruje i nasłuchuje ptaków w parku (przez około 10 lat), udało mi się zaobserwować już prawie 60 różnych gatunków!

Oczywiście zestaw gatunkowy zmienia się w kolejnych porach roku, ale generalnie zarówno ilość gatunków, jak i ilość przedstawicieli poszczególnych gatunków jest niesamowita. To właśnie ptakom chciałbym poświecić kilka dalszych słów.

Przeciętny człowiek najczęściej widzi „nielubiane gołębie”, które tak uparcie brudzą nasze okna, ściany i chodniki. Czasem zwraca też uwagę na sroki, które czasem nie dają pospać hałasując od bladego świtu. Nieraz też w ciągu dnia, sroki (wspólnie z kawkami) bezczelnie rozgrzebują śmietniki. Te gatunki najlepiej przystosowały się do życia wśród ludzi, wykorzystując możliwości, jakie im stwarzamy.

Chciałbym zwrócić szczególną uwagę na ten niesamowity Świat Ptaków, którego ludzie często nie dostrzegają, a który egzystuje równolegle z naszym, niezależnie od  tego czy jesteśmy po betonowo-ceglanej stronie osiedla, czy po tej bardziej naturalniej, zielonej stronie parku.

Żeby zacząć obserwować ptaki nie potrzeba nam specjalistycznej wiedzy ani sprzętu. Wystarczy trochę zwykłej uwagi i szeroko otwarte oczy i uszy skierowane w odpowiednią przestrzeń.  

Przejdźmy zatem do konkretów. Poniższe informacje dotyczą zarówno parku, jak również terenu samego osiedla. Tak więc w moim sąsiedztwie można obserwować ptaki krukowate: kawki, wrony, gawrony, kruki, sroki i sójki. Krukowate, to elita ptasiej inteligencji. Ptaki, które z dużą łatwością przystosowują się do życia obok ludzi.

kawka na szkolnym murze

Na osiedlowych drzewach  swoje gniazda budują m.in. sroki. Kawki czasem zajmują szczeliny w budyniach lub kominy wentylacyjne. 

sroki często przesiadują na dachach

kawka na kominie wentylacyjnym

kawka polująca na szerszenie, które zagnieździły się pod dachem

W parku gniazdują m.in. wrony i sójki.

wrona siwa

sójki są bardzo aktywne jesienią, gdy gromadzą zapasy na zimę

Warto zwrócić uwagę na rzadkie w mieście kruki. To najwięksi przedstawiciele tej grupy ptaków. W tym roku, po kilku sezonach przerwy, para kruków znów pojawiła się w parku.

sylwetka kruka

Ciekawy jest również temat wron. O ile te powszechnie występujące w naszej części Europy wrony siwe obecne są w parku bardzo licznie, to wyjątkowym zjawiskiem jest pojawienie się w okolicy potomków pary mieszanej – wrony siwej i czarnowrona (gatunku zachodnioeuropejskiego). Taka para ptaków od kilku lat wyprowadza swe lęgi w innym łódzkim parku, a właśnie potomkowie tej pary, czyli wrony o bardzo ciemnym upierzeniu, można widywać na Zdrowiu.

mieszaniec wrony siwej i czarnowrona

Gawrony królują w okresie jesieni i zimy, kiedy to przed zapadnięciem zmroku, setki tych ptaków zbierają się w wielkie stada i obsiadają szczyty parkowych drzew. Robiąc sporo hałasu odlatują stąd na swoje noclegowiska. 

gawron przeszukujący ściółkę

jesienią i zimą gawrony zbierają się na parkowych drzewach

Inną grupą ptaków, którą łatwo jest obserwować są gołębie. Poza tymi niezbyt lubianymi – miejskimi, możemy zobaczyć jeszcze grzywacze (największe z naszych krajowych gołębi) i mniejsze – sierpówki, które w tej okolicy nie pokazują się jednak licznie.

gołębie miejskie

grzywacze przylatują w marcu

grzywacze gniazdują wśród parkowych drzew, czasem ich gniazda zbudowane wysoko na gałęziach dobrze widać z parkowych ścieżek

W parku i na terenie osiedla występuje aż 5 gatunków dzięciołów: duży, średni, dzięciołek, czarny i zielony. To aż połowa gatunków dzięciołów występujących w naszym kraju.

dzięcioł średni

dzięcioł czarny – największy z występujących w Polsce dzięciołów

Kolejną licznie reprezentowaną grupą ptaków są sikory. Możemy zobaczyć i usłyszeć odwiedzające karmniki: bogatki, modraszki oraz (rzadziej) czarnogłówki i sikory ubogie.

bogatka w zimowej aurze

modraszka

W okresie jesienno-zimowym wzrasta szansa na spotkanie koczujących stad raniuszków.

raniuszki – czasem odwiedzają okolice parkowych karmników

Z drozdów mamy kosy, kwiczoły i śpiewaki. Z gatunków typowo leśnych warto wymieć również: kowaliki, pełzacze, zięby, pierwiosnki, piecuszki, świstunki leśne, rudziki, strzyżyki, czyże, grubodzioby, dzwońce, kapturki, muchołówki szare i żałobne oraz najmniejszego przedstawiciela polskiej awifauny – mysikrólika.

samica kosa wysiadująca jaja przy części rezerwatowej, podobne obrazy można widywać także na osiedlu

kwiczoły lęgną się także poza parkiem, ich gniazda widać z okien naszych bloków

kowalik z pokarmem dla młodych

 

mysikrólik waży zaledwie kilka gramów

Każdego roku (mniej więcej od połowy maja) nad naszymi blokami, z charakterystycznym piskiem uwijają się jerzyki. Te niesamowicie szybkie i zwinne ptaki (podobne, choć niespokrewnione z jaskółkami) są naszymi wielkimi sprzymierzeńcami w walce z komarami.

jerzyki są mistrzowskimi lotnikami, poruszają się z dużą prędkością i niełatwo je fotografować

Na osiedlu uchowała się licząca kilkadziesiąt ptaków populacja mazurków. Te małe wróble możemy czasem zobaczyć żerujące przy chodnikach i trawnikach.  

mazurek

W budkach lęgowych, których dzięki inicjatywie Budżetu Obywatelskiego od jakiego czasu w naszym parku nie brakuje, bardzo chętni lęgną się szpaki. W maju można obserwować dorosłe ptaki systematycznie kursujące do budek z pokarmem w dziobach. W czerwcu do żerujących na parkowych trawnikach ptaków dołącza ich młodsze pokolenie.

szpak tokujący w pobliżu budki lęgowej

Zimą, zwłaszcza wtedy kiedy jest mróz i śnieg, w naszym parku pokazują się jemiołuszki. Można je wtedy obserwować w alejach jarzębinowych i na drzewach z jemiołą. Z innych „zimowych gości” warto odnotować czeczotki, a także gile, które w sezonie lęgowym nie rzucają się za bardzo w oczy i uszy.

jemiołuszki w parku widuję raz na kilka lat

samiec gila przy wodopoju (kaskadzie kamienie przy stawie)

Przedstawicielami ptaków drapieżnych są polujące na małe ptaki krogulce i łowiące gryzonie myszołowy. Te ostatnie pojawiają się jednak dosyć rzadko. Słyszałem również o przypadkach pojawiania się jastrzębia, który jest najbardziej wyspecjalizowanym zabójcą gołębi. Jednym z najbardziej skrytych i mistycznych mieszkańców parku jest puszczyk. W ostatnich sezonach te sowy odzywają i pokazują się regularnie. W ubiegłym roku ptaka nawołującego o świcie i zmroku z rejonu dawnego lunaparku słychać było w moim mieszkaniu.

sylwetka parkowego puszczyka, zdjęcie dokumentacyjne wykonane po zmroku

Innym ciekawym środowiskiem skupiającym licznie ptaki, jest środowisko wodne. Nasze stawy (i prowadzona na nich „gospodarka wodna”) oferują ptakom zarówno płytkie zarośnięte zbiorniki, jak i większe i głębsze (główne) akweny. Najpowszechniej występującym tu gatunkiem jest krzyżówka, czyli najliczniejsza polska kaczka. Każdego roku krzyżówki przystępujące w parku do lęgów skutecznie wyprowadzają młode. Zwykle można je obserwować na stawach na początku czerwca. Od pewnego czasu na naszych stawach pojawia się wyjątkowo kolorowy samiec mandarynki. Ten kiedyś typowo hodowlany gatunek od kilku lat radzi sobie dobrze na wolności i np. w warszawskich parkach tworzy już spore populacje lęgowe. Do nas póki co zalatują tylko pojedyncze ptaki.

krzyżówka – samiec

mandarynka – samiec

Na wodzie możemy oglądać również łyski. Te czarne ptaki z białym dziobami i czołami nie są kaczkami (to chruściele). Niektóre z tych ptaków noszą na szyjach białe obroże z numerami. Oznacza to, że zostały objęte prowadzonymi w mieście badaniami naukowymi.

łyska z obrożą – odczytanie numeru pozwala uzyskać wiele informacji o tym konkretnym ptaku (z Krajowej Centrali Obrączkowania Ptaków)

parkowe ptaki przyzwyczajone są do obecności ludzi

Ich bardziej skrytą kuzynką jest kokoszka, która czasem daje się zobaczyć w okolicy wyspy na dużym stawie. W okresie wiosennym w parku pojawiają się śmieszki. To jedyne przedstawicielki mew, jakie możemy tu zobaczyć.

śmieszka nad jednym ze stawów

Z innych gatunków związanych z wodą, na brzegach stawów kręcą się brodźce piskliwe i pliszki siwe. Od czasu do czasu udaje się również zobaczyć czaplę siwą przelatująca wysoko nad parkiem.

czapla siwa lecąca nad parkiem

 

Choć to właśnie ptaki są najliczniejszymi mieszkańcami parku, to możemy tu również spotkać kilka gatunków płazów. Wczesną wiosną spuszczone stawy stają się miejscem lęgów żab trawnych (rzadko również moczarowych) i ropuch szarych.

żabie gody

Poza większymi ssakami wspomnianymi wcześniej, w ściółce lub w pobliżu leżących w niektórych miejscach próchniejących drzew, można czasem zobaczyć przemykające myszy i nornice, a zobaczenie jeża na uliczkach osiedla to nic nadzwyczajnego. Dość liczna jest populacja parkowych wiewiórek.

wiewiórka ruda

Osobnym tematem są rośliny. Poza rozmaitymi gatunkami drzew i krzewów warto zwrócić uwagę na kwiaty, które wiosną bardzo licznie kwitną w niektórych częściach parku. Wrażenie robią zwłaszcza ogromne ilości zawilców

przełom kwietnia i maja, to czas kwiatów

zawilce rosną w skupiskach

i pojedynczo

od połowy kwietnia park jest prawdziwa oazą zieleni

Park to również dobre miejsce do obserwacji owadów (np. motyli, chrząszczy i pająków). W ostatnich latach (w kilku miejscach) ustawiono hotele dla owadów zapylających.

Na koniec jeszcze słowo o prawdziwym przyrodniczym skarbie, jaki mamy w naszym parku. Jest nim Rezerwat Przyrody „Polesie Konstantynowskie”. Ten leśny rezerwat powołano do życia już w 1930 roku. Chroniony jest tu fragment starego lasu o cechach naturalnych. Ten niewielki obszar obejmuje resztki bagiennego lasu olszowego, grąd oraz fragmenty łęgu jesionowo-olszowego. Jest to rezerwat ścisły, na którego terenie nie prowadzi się żadnych działań.

rezerwat przyrody

bluszcz zwyczajny

W skład podszycia tego wyjątkowego lasu wchodzą m.in.: trzmielina pospolita, bez czarny, bez koralowy, kruszyna i czeremcha zwyczajna. Występuje tam również bluszcz pospolity, porastający niektóre drzewa do wysokości nawet 20m. W rezerwacie żyje wiele gatunków ptaków, drobnych ssaków i owadów, występują także grzyby. Obszar ten niedostępny dla zwiedzających. W tym gęstym, starym lesie utrzymuje się specyficzny mikroklimat – zwykle panuje półmrok i wilgoć, a  powalone drzewa przez lata próchnieją.

 

tysiące godzin spędzonych w parku (przez lata) na spacerach z psami, pozwoliły mi poznawać ten wielki organizm o każdej porze roku

Wszystkim, którzy są wrażliwi na otaczającą nas przyrodę, gorąco polecam przyrodniczy spacer po PARKU.  Szczególnie polecam wybrać się do niego bardzo wczesną porą, zaraz po wschodzie słońca. W maju i czerwcu, to czas w okolicy godziny 5:00. O tej porze dnia w parku nie ma rozkrzyczanych dzieci, ludzi z psami, biegaczy czy rowerzystów. Ptaki są bardzo aktywne, a subtelne światło wschodzącego słońca niesamowicie oświetla stare drzewa. Nad stawami unosi się mgiełka, dodająca widzianym obrazom dodatkowego klimatu.

„Szanujmy zieleń” i cieszmy się parkiem, bo mamy na wyciągnięcie ręki fantastyczne miejsce, w którym możemy odpocząć, zregenerować się fizycznie i psychicznie, a także (przy okazji porannego spaceru) naładować swój akumulator na cały czekający nas dzień. Cieszmy się także obecnością ptaków, które każdego dnia przypominają nam o tym, że nawet w mieście pozostajemy tylko częścią Natury.

Na koniec kilka „dobrych rad”:

1. Biegaczom i rowerzystom polecam wyjęcie z uszu słuchawek i otworzenie głowy na otaczające dźwięki.

ścieżka biegowa w świetle wczesnego poranka, warto cieszyć nie tylko oczy, ale również uszy

2. Spacerującym z psami przypominam o konieczności (obowiązku) powstrzymywania zwierzaków przed instynktownymi pogoniami za kaczkami czy wiewiórkami, bo czasem bierność w takich sytuacjach może zakończyć się nieszczęśliwie.

3. Miłośników karmienia kaczek przestrzegam – nie należy przesadzać z karmieniem chlebem. Wbrew pozorom, wcale im to nie pomaga. Niestety często widać na wodzie i brzegach stawów duże ilości pleśniejącego pieczywa.

czasem na brzegach stawów zalegają całe sterty chleba

  4. O ptakach należy pamiętać podczas wycinki drzew i remontów budynków – nie należy prowadzić prac w okresie lęgowym. 

wróble, mazurki i sikory gnieżdżą się w otworach budynków

5. W czasie upałów ptaki potrzebują wody. W raz z remontami dróg i kanalizacji ubywa kałuży – naturalnych poideł. W czasie upałów i suszy warto wystawiać wodę w pojemnikach (stawiać ją w zacienionych miejscach). 

6. Pamiętajmy o śmieciach. Do dyspozycji mamy całe mnóstwo parkowych śmietników …  

najwięcej śmieci zostaje w parku po weekendowych piknikach…

 

Zobacz także:

You may also like