Moją pasją jest podglądanie i fotografowanie NATURY.
Jestem zafascynowany Naturą – Przyrodą, która mnie otacza. Przyrodą, którą od dłuższego czasu podglądam i fotografuję. To już ponad 10 lat takim wyprawom z lornetką i aparatem poświęcam każdą wolną chwilę, działając w miarę możliwości zarówno bardzo lokalnie, jak również wypuszczając się gdzieś dalej. Z biegiem czasu hobby stało się pasją, a ja chcąc zobaczyć kolejne gatunki ptaków i innych zwierząt, czy też odkrywać nowe krajobrazy, zjechałem kawał Polski i Europy. Uważam się za dokumentalistę, bo do artystów raczej mi daleko. Fotografia jest przeważnie „tylko” dopełnieniem przeżycia, którego dane mi jest doświadczać podczas obserwowania, obcowania z Naturą.
Wynikami swoich obserwacji postanowiłem się dzielić. Informacje o nowych obserwacjach, jak i zdjęcia z mich terenowych wypadów zamieszczam w tej stronie. Zapraszam do czytania, oglądania i słuchania.
Michał Stanecki
Tu można przeczytać o mnie trochę więcej: wywiad dla ZPFP :-)
/M.S./: Stawiam sobie za cel otwierać ludziom oczy na naszą fantastyczną przyrodę. Z moich doświadczeń wynika, że ludzie nie widzą otaczającego ich świata. Ze znanych im ptasich gatunków potrafią wymienić: gołębia, srokę a czasami sikorkę lub wróbla. A np. sarny „na żywo” nie widzieli nigdy. Wiele z takich osób po zobaczeniu zdjęć przyrodniczych zaczyna widzieć i zmienia się w obserwatorów i sprzymierzeńców przyrody. Pytają mnie, co i gdzie można zobaczyć. Nie chcą wierzyć, że niespełna pół godziny jazdy od Łodzi można obserwować bieliki, bociany czarne czy jelenie w trakcie rykowiska. [czytaj całość]
I jeszcze inny fragment ze strony OŁ ZPFP:
Michał każdą wolną chwilę poświęca na wyjazdy w teren, ale robienie zdjęć nie jest najistotniejszym elementem jego wypraw. Często zadowala się po prostu obserwacjami przez lornetkę czy lunetę. Fotografowanie jest tylko, jak mówi sam autor, dopełnieniem przeżyć jakich doświadcza podczas obcowania z Naturą. Michał rzadko stosuje stałe ukrycia i preferuje zdjęcia z podchodu. Zgodnie ze stworzoną przez siebie filozofią „kroku w tył”, stara się nie dążyć do sfotografowania zwierząt z bardzo bliska, aby nie ryzykować niepokojenia lub tym bardziej spłoszenia, ale czerpie radość z obserwacji i fotografowania z pewnego dystansu. Na jego zdjęciach zwierzęta i ptaki są ukazane w kontekście środowisk, w których występują. Nie są tylko atrakcyjnymi obiektami fotograficznymi, ale stanowią istotny element ekosystemu.
Przyrodnicze wycieczki Michała znajdują odzwierciedlenie nie tylko w fotografiach, ale też w ciekawych wpisach na blogu „Spotkania z przyrodą”, które są zapisem emocji autora, towarzyszących podglądaniu przyrody.
W mojej przygodzie z Naturą towarzyszy mi żona Mary oraz nasze „terenowe” psy – Rafa i Ibra.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć na Instagramie.
[jr_instagram id=”3″]





















