Home Obserwacje przyrodnicze Obrazki z Suwalszczyzny

Obrazki z Suwalszczyzny

by Michał Stanecki

Wigierski Park Narodowy / maj 2020 r.

Po trudnych dwóch miesiącach zawieszenia w mieszance niepewności, obaw, ograniczeń i dominacji jednego tematu potrzebowaliśmy zmiany. Odskoczni i resetu. W kwietniu przepadła nam kolejna okazja zmierzenia się z mitem puszczyka mszarnego w Lasach Sobiboru. Gdy w maju pojawiły się informacje o planowanym przywróceniu ruchu turystycznego, zastanawialiśmy się tylko krótką chwilę. Kontakt z gospodarzami miejsca, w którym jeszcze zimą dokonaliśmy rezerwacji, utwierdził nas w przekonaniu, że można i trzeba jechać. Po drodze na Suwalszczyznę zatrzymalismy się w Dolinie Biebrzy, jednak pogoda tego dnia była wyjątkowo trudna i nie sprzyjała spacerowi i obserwacjom. Jechaliśmy więc dalej i dotarliśmy w okolice Suwałk. Od kolejnego świtu ruszyliśmy do akcji i nie próżnowaliśmy. Przez 5 dni przeszliśmy ponad 100 km.

Maszerując po szlakach Wigierskiego Parku Narodowego podglądaliśmy przyrodę północno-wschodniej Polski. Ten rejon to głównie lasy i jeziora, choć nie brakuje też pofałdowanych krajobrazów przywodzących na myśl ich lodowcowe pochodzenie. Najbardziej oczarowały nas leśne jeziora. W kilku takich miejscach krajobraz przypominał obrazki widywane w Finlandii. Te jeziora to nieduże bagniste „suchary” otoczone grubym kożuchem pływającej roślinności. W oparach porannej mgły pływały tam gągoły i nurogęsi. Okoliczne bory przypominały skandynawską tajgę. Swoje uroki stopniowo odsłaniała też przed nami Czarna Hańcza, wyjątkowa rzeka, której miejscami bagnista dolina przecinała lasy tworząc niewiarygodnie piękne zakątki. Cisza, spokój i wrażenie „dzikości” tych wszystkich miejsc najbardziej urzekały o świcie…

Podczas tego krótkiego pobytu zobaczyliśmy i usłyszeliśmy 111 gatunków ptaków, choc kilku perełek będących na naszej liście marzeń nie udało się wypatrzeć.

Świt nad jeziorem – symfonia ptaków..

ZOBACZ TAKŻE POPRZEDNIE WPISY:

You may also like