Home Czytelnia Obserwowanie ptaków – pierwsze kroki

Obserwowanie ptaków – pierwsze kroki

by Michał Stanecki

PORADNIK DLA „ZIELONYCH”.

W kilku wcześniejszych wpisach poruszałem tematy obserwowania i fotografowania ptaków (Jak zostać przyrodnikiemBirdwatching). Dzisiaj dorzucę trochę konkretów. Zaczynamy od obserwacji. Poniższy tekst kieruje do tych, którzy dopiero stawiają swoje pierwsze kroki i wszystko jest jeszcze przed nimi. Nie trzeba przejmować się tym, że może poza gołębiem, sroką i boćkiem, pojawia się kłopot z wypatrzeniem i rozpoznaniem (nazwaniem) innych gatunków. Często rozmawiam z ludźmi, którzy mylą czaplę z żurawiem, a każdy czarny ptak jest dla nich wroną albo krukiem. To nic. Każdy doświadczony ptasiarz też kiedyś zaczynał i też zaczynał właśnie od rzeczy najprostszych. Na rozbudzenie w sobie ptasiej pasji nigdy nie jest za późno. W miarę nabierania doświadczenia, a to wzrasta dosłownie z każdym spacerem, zaczyna się widzieć i słyszeć więcej, a radość wynikająca z kolejnych nowych obserwacji dodatkowo nakręca nas do dalszego działania.

Obserwowanie ptaków to niesamowite hobby, które błyskawicznie wciąga.

Chęć oglądania i podziwiania kolorowych pierzastych istot nieodłącznie wiąże się z przebywaniem na tzw. „świeżym powietrzu”. Zwykle wymaga od nas również pewnej dawki ruchu. To z kolei w połączeniu z odpoczynkiem psychicznym, jaki zapewnia nam bezpośrednie obcowanie ze Światem Przyrody, daje nam fantastyczne możliwości pozytywnego zagospodarowania czasu przynajmniej w weekendy. 

 

łabędzie nieme

 

Jeśli chodzi Wam po głowie ruszenie „na ptaki”, lecz ciągle jest jakieś „ale”, to na początku w prosty sposób musimy obalić najczęściej pojawiające się wymówki i problemy:

NIE MAM CZASU. Nawet przy dość napiętym grafiku rozmaitych działań, jakie wypełniają nasze dni, można wygospodarować „kilkanaście minut”, które poświęcimy na obserwacje ptaków. To nie musi być czas, który rezerwujemy wyłącznie dla ptaków. Możemy je obserwować podczas spaceru z dzieckiem, z psem, podczas stania w korku, czekania na autobus, biegania po parku, itd. itd. Oczywiście jeśli myślimy o ptakach poważnie, to przynajmniej w weekend możemy wstać wcześniej i wyskoczyć na godzinę do najbliższego parku. Miejskie parki są prawdziwymi enklawami przyrody i z uwagi na ograniczenie ich terenu często mamy w nich większe zagęszczenie przedstawicieli poszczególnych gatunków.

JEST „BRZYDKA” POGODA. Oczywiście nie ma sensu ruszać z domu kiedy zacina wiatr z deszczem. Ale poza ekstremalnymi przypadkami wyjątkowo trudnych warunków, nie ma czegoś takiego jak „zła” pogoda. Po prostu trzeba się odpowiednio ubrać. I tyle. To rozwiązuje problemy pogody. Ptaki są obecne i aktywne o każdej porze roku. Raz jest ich więcej, innym razem mniej. Różni się również zestaw gatunków, ale nigdy nie jest tak, że nie ma ptaków w naszym otoczeniu.

NIE MAM LORNETKI. Dzisiaj lornetkę można kupić za stosunkowo niewielkie pieniądze. Systematycznie trafiają się „promocje” w popularnych sieciach sklepów, kiedy dość solidny sprzęt można nabyć za około 100 zł. Oczywiście nie jest to profesjonalny sprzęt spełniający wymagania „zawodowców”, ale początkującym w zupełności wystarczy wypełniając swe podstawowe zadanie – przybliżając ptaki i dając czytelny obraz.

NIE MAM SAMOCHODU. Zachęcam wszystkich początkujących do stawiania swych pierwszych „birdwatcherskich” kroków w parkach i na peryferiach miast. Oczywiście mam tu na myśli „mieszczuchów”, bo osoby, które mieszkają poza miastem mają trochę inne możliwości (dostępność innych środowisk). Aby dostać się do parku czy na przedmieścia wystarczą nam własne nogi, rower, ewentualnie komunikacja miejska. Jeśli natomiast zapragniemy wyrwać się z miasta, to pomocna jest np. kolej aglomeracyjna, która dowiezie nas w atrakcyjne przyrodniczo obszary położone kilkanaście, lub kilkadziesiąt kilometrów dalej.  

Oczywiście można dłużej piętrzyć problemy, ale zakładam, że jeśli ktoś chce obserwować ptaki, to takie jak ww. drobnostki nie przeszkodzą mu w realizacji tego celu.

Jeśli chodzi o wyposażenie, to niezbędna jest jeszcze jedna rzecz – atlas ptaków. Bez niego ani rusz. Choć dzisiaj dostępne są aplikacje na telefony, to zwłaszcza początkującym obserwatorom stanowczo polecam wersję książkową. W zależności od wydawnictwa, zaawansowania i objętości atlasu, można je kupić w cenie od kilkunastu do 60 zł (za uznany za najlepszy na rynku przewodnik Collinsa „PTAKI”). Sprawdzają się też mniejsze (kieszonkowe) wydania, które zawsze możemy mieć przy sobie.

Innym bardzo pomocnym narzędziem jest zestaw ptasich głosów. W tym przypadku telefon może być bardzo pomocny. W Internecie są strony, na których zamieszczone są głosy ptaków ułożone alfabetycznie. Jeśli mamy odpowiednie narzędzie, to również w terenie możemy posiłkować się takim właśnie wsparciem.

W jednym z teksów pisałem:

Obserwacje ptaków zwykle zaczyna się od gatunków pospolitych, do których w warunkach miejskich należą m.in.: sikory (bogatki i modraszki), kowaliki, zięby, dzięcioły duże, kosy, kwiczoły, szpaki, sójki, sroki, kawki i wrony, a także w parkach ze stawami – krzyżówki i łyski. Z zobaczeniem tych ptaków w parku, czy nawet na osiedlowym skwerku nie powinno być żadnego problemu. Zimą w tych pierwszych obserwacjach ptaków bardzo pomocne są karmniki, które funkcjonują w wielu parkach. Latem dobrym miejscem do obserwacji ptaków są parkowe oczka i stawy, a także większe kałuże, które w czasie upałów szybko nie wysychają i które jako lokalne wodopoje, ściągają przedstawicieli rozmaitych gatunków.

Luty, marzec i kwiecień są doskonałymi miesiącami do obserwowania ptaków. W lutym utrzymuje się zimowa aura, która sprzyja podglądaniu ptaków w miejscach ich dokarmiania. W marcu zaczyna się migracja i ptaki zaczynają swoje powroty na lęgowiska. W kwietniu wiele wracających ptaków jest już obecnych, a brak liści na drzewach znacznie ułatwia ich wypatrywanie. Wczesną wiosną ptaki intensywnie śpiewają, co jest kolejnym znacznym ułatwieniem. Bo nawet jeśli nie jesteśmy w stanie rozpoznać po głosie danego gatunku, to przynajmniej jesteśmy w stanie namierzyć kierunek i miejsce z jakiego ten głos dochodzi. A wtedy wspomagając się lornetką wypatrujemy ptaka i zaczyna się zabawa związana z jego rozpoznaniem.

sójka

 

JAK ROZPOZNAWAĆ PTAKI?

Pierwszą zasadą pomocną w rozpoznawaniu gatunków jest powiązanie danego środowiska z gatunkami, które potencjalnie mogą w nim występować. W miejskim parku nie spodziewamy się bociana czy batalionów, natomiast wiemy, że mamy duże szanse na kilka gatunków sikor, dzięciołów czy drozdów. Podobnie jest z miejscem (strefą, wysokością), w jakim możemy spodziewać się niektórych gatunków. W parkowym poszyciu (na gruncie) najczęściej zobaczymy kosa, ziębę czy grzywacza. Dzięcioły duże natomiast zwykle usłyszymy i wypatrzymy wysoko na pniach i konarach. No i jeszcze wiedza, czy dany gatunek jest ptakiem osiadłym czy wędrownym. Jeśli to wiemy, to wiemy których gatunków można się spodziewać w konkretnej porze roku.

Początkujący obserwator może mieć kłopot z rozpoznaniem lecącego ptaka. Zdecydowanie łatwiej jest zacząć od podpatrywania ptaków siedzących, śpiewających czy żerujących. Ułatwieniem nie jest również fakt, że wśród przedstawicieli wielu gatunków inaczej wyglądają samce, samice i ptaki młode (dotyczy to głównie kolorów upierzenia). Ptaki wielu gatunków inaczej wyglądają w okresie lęgowym i inaczej w spoczynkowym (np. zimą). Tym wszystkim na początku nie należy się za bardzo przejmować. Zaczynamy od rzeczy prostych, a te trudniejsze zostawiamy sobie na później, kiedy nabywane w terenie doświadczenie pozwoli nam wejść na kolejny poziom trudności.  

Z każdym kolejnym spacerem będziemy nabierać większej wprawy w patrzeniu. I w posługiwaniu się lornetką. Z czasem przyjdzie umiejętność szybkiego kierowania jej w miejsce, w które chcemy spojrzeć (na początku nie jest to wbrew pozorom takie proste). I z czasem zaczniemy widzieć więcej. I słyszeć więcej. Głosów natury trzeba uczyć się tak samo, jak odróżniania poszczególnych gatunków ptaków, płazów czy owadów. Głosy natury są ważnym uzupełnieniem obrazów, które rejestrują nasze oczy. 

Na identyfikację danego gatunku składa się rozpoznanie kilku charakterystycznych dla niego cech. Najprostszym przykładem jest zestawienie wielkości ptaka, jego ubarwienia (ubarwienia całego ptaka lub jego poszczególnych części) i wydawanego głosu. Wchodząc bardziej w szczegóły zwracamy uwagę na:

  • wielkość ptaka,
  • kształt sylwetki ptaka – może być zwarta i pękata, może być smukła i długa, może być bardziej pozioma lub pionowa,
  • wielkości, kształty i proporcje: głowy, skrzydeł, ogona, nóg, długość i kształt dzioba,
  • kolory: kolor (upierzenia) ptaka czy kolory jego poszczególnych części: głowy, skrzydeł, ogona, nóg, dzioba, oka,

Obserwując ptaka należy zwrócić uwagę na poszczególne cechy. Oczywiście w pierwszej kolejności widzimy go „w całości”. Jeśli ptak się nie spłoszy i pozwoli nam na ciut dłuższą obserwację, to zwracamy uwagę kolejno na:

  • wielkość ptaka (możemy próbować odnieść ją do wielkości przykładowych gatunków jak np.:  sikora, kos, gołąb, kaczka, gęś).
  • kolor ptaka / kolory głowy, skrzydeł, ogona, piersi, kolor dzioba, kolor otoczki lub samego oka,
  • kształtu całej sylwetki (np. czy jest ona bardziej pozioma czy pionowa- jak w przypadku dwóch „czarnych” ptaków podobnej wielkości – kosa i szpaka),
  • kształtu dzioba (drobny, delikatny, krótki, długi, masywny, prosty, zakrzywiony),
  • długości nóg,
  • długości ogona (charakterystyczna cecha np. u pliszek, raniuszków, wąsatek),
  • sposób poruszania, żerowania (np. pełzacz – bardzo mały ruchliwy ptaszek obecny w naszych parkach żeruje chodząc po pniu drzewa, wspina się, przelatuje na podstawę sąsiedniego drzewa i znów wspina się, przelatuje na sąsiednie drzewo, itd.; dla odmiany kowalik, który również chodzi po pniach, często robi to głową w dół.).

Staramy się zapamiętać jak najwięcej cech. Po zakończonej obserwacji  możemy zajrzeć do atlasu i wyszukać gatunek odpowiadający naszej obserwacji. W przypadku niektórych gatunków z identyfikacją nie powinno być żadnego problemu. W przypadku innych więcej zapamiętanych cech będzie bardzo pomocne w odróżnieniu danego gatunku.

W warunkach miejskich nie powinno być kłopotu z zobaczeniem pierwszych 30 gatunków. Biorąc pod uwagę fakt, że przeciętny człowiek jest w stanie rozpoznać 5-10 gatunków, to liczba 30 wygląda już całkiem imponująco. Zachęcam do notowania wyników swoich obserwacji. Każdy chyba ptasiarz (wcześniej czy później) zaczyna tworzyć listę widzianych przez siebie gatunków. Nieraz nawet kilka takich list (roczną, życiową, itd.).

Zamieszczam tu spis gatunków, których zobaczenie nie powinno stanowić problemu. I gorąco zachęcam do wyjścia na spacer … :)

1. GOŁĄB MIEJSKI. Oczywiście gołębia umie rozpoznać każdy. Wspominam o nim między innymi dlatego, że te najbardziej powszechne gatunki, uznawane są za tak banalne, że wręcz wstyd się nam nimi pochylać. Ja jestem innego zdania. Uważam, że gatunki takie jak gołębie czy parkowe kaczki krzyżówki i łabędzie, są doskonałymi gatunkami do ćwiczenia i doskonalenia własnych umiejętności. Właśnie na takich ptakach możemy uczyć się sprawnego posługiwania lornetką. Patrząc na takie ptaki mamy również możliwość przyglądać się ich budowie i poszczególnym cechom takich jak rozmiary, kształty i kolory.

2. KAWKA. Choć ptaki krukowate są bardzo licznie obecne w naszym otoczeniu, to rozpoznawanie poszczególnych ich gatunków wielu osobom sprawia kłopot. Kawki i gawrony często nazywane są wronami lub krukami. Krukowate jednak różnią się od siebie i po krótkiej choćby obserwacji dostrzeżenie tych różnic nie powinno sprawić kłopotu początkującemu obserwatorowi. Najlepszym okresem do obserwacji kawek (podobnie jak gawronów) jest zima, kiedy to ogromne stada tych ptaków zimują w miastach. Warto w tym miejscu dodać, że ptaki krukowate należą do najbardziej inteligentnych zwierząt i podpatrując je w akcji możemy zobaczyć wiele bardzo ciekawych zachowań. Najłatwiej obserwować je zimą.

3. GAWRON. Jak wyżej. Zimą gawrony wspólnie z kawkami tworzą ogromne stada. W dużej części są to ptaki, które z północy przylatują do nas zimować. Te migrujące znikają wraz z końcem zimy. Zostają „nasze” ptaki lęgowe. Kolonie ich gniazd można czasem wypatrzeć w zadrzewieniach na terenie miast.

4. WRONA SIWA. Kluczowa informacja: wrony nie są czarne! Ich upierzenie jest szaro-czarne. Podobnie jak inne ptaki krukowate wrony są bardzo ostrożne, w związku z czym niechętnie  pozwalają obserwować się z bardzo bliskiej odległości. Czasem w okresie jesienno-zimowym wrony zbierają się (np. w parkach) w liczące nawet po kilkadziesiąt osobników stada. Są duże i bywaja głośne, co ułatwia ich zlokalizowanie.

5. SROKA. Jest gatunkiem tak charakterystycznym (kontrastowe czarno-białe ubarwienie), że w jej oznaczeniu nie może być żadnych wątpliwości. W ostatnich latach sroki bardzo licznie zadomowiły się w miastach. Te inteligentne ptaki często działają w „gangach”. W poszukiwaniu resztek jedzenia potrafią się włamywać do śmietników, otwierać pojemniki, dziurawić opakowania, itp. Warto obserwować ich „cwaniackie” zachowania.  

6. SIKORA BOGATKA. Chyba najlepiej rozpoznawalny gatunek małych ptaków. Sikorki bardzo chętnie odwiedzają zimowe karmniki, gdzie można je do woli obserwować. Ich wiosenny głos brzmiący jak „ci-ci-bej ci-ci-bej” jest jednym z wyróżniających się i dominujących ptasich głosów w okresie przedwiośnia. Bogatki są obecne w każdym parku, ogrodzie.

7. SIKORA MODRASZKA. Te barwne ptaki, podobnie jak bogatki, chętnie zaglądają do karmników. Są obecne w każdym parku, ogrodzie. Podobnie jak bogatki, najbardziej rzucają się w oczy w okresie zimy.

8. KOS. Czarne ptaki (samice ciemnobrązowe) często widać na gruncie (np. w parkach pod drzewami, krzakami). Żerują w poszyciu przerzucając liście. Najbardziej rzucają się w oczy w okresie przedwiośnia i wczesnej wiosny, gdy rośliny nie mają jeszcze liści. Kosy są doskonałymi śpiewakami. Ich głośne i głębokie gwizdanie w okresie wiosny słychać już od bardzo wczesnego świtu.

9. DZIĘCIOŁ DUŻY. Najliczniejszy z naszych 10 gatunków dzięciołów. Są obecne w każdym parku, ogrodzie, a często nawet w każdym ciut większym zadrzewieniu. Obecność dzięcioła zdradza jego stukanie w pień czy gałąź drzewa. Słysząc ten odgłos można zacząć wypatrywać ptaka. Obecne są w parkach i zadrzewionych ogrodach.

10. ŁABĘDŹ NIEMY. Podobnie jak z gołębiami. Powszechnie znany gatunek. Obecny na stawach w wielu parkach.

11. KRZYŻÓWKA. Najliczniej występująca kaczka w kraju. Obecna na stawach w parkach. Warto obserwować krzyżówki aby poznać niektóre typowe zachowania kaczek. Kolejny gatunek, który możemy traktować jako szkoleniowy (nauka posługiwania się lornetką czy aparatem).

12. ŁYSKA. Łyska nie jest kaczką (jest chruścielem). Jest często obecna na stawach w parkach. Warto zwrócić uwagę na ich agresywne zachowania godowe, kiedy to wiosną ptaki bardzo dynamicznie ganiają się „biegając” po powierzchni wody.

13. GRZYWACZ. Te gołębie przylatują do nas wiosną. Są obecne w parkach i na osiedlach, na których występują zadrzewienia. Są duże i ładnie wybarwione. Nie są szczególnie płochliwe. Odzywają się charakterystyczny pohukiwaniem, co ułatwia wypatrzenie ich na drzewach. Często żerują na gruncie (w trawie i ściółce).

14. JERZYK. Jerzyki (choć podobne) nie są jaskółkami. Trudno przegapić ich wiosenny powrót do miasta. Ich wysokim i bardzo dynamicznym lotom towarzyszą charakterystyczne dla lata odgłosy. Z uwagi na szybkość lotu ptaki te są wyjątkowo trudne do fotografowania.

15. SZPAK. Choć nieliczne pozostają u nas na zimę, to zdecydowana większość przedstawicieli tego gatunku pojawia się wiosną, kiedy to chętnie zasiedlają wszelkie dziuple i budki lęgowe. Pod koniec lata i jesienią można je obserwować, gdy tworząc bardzo liczne stada latają w sposób podobny do poruszania się ławicy ryb. Chętnie obsiadają wtedy linie energetyczne i można zaobserwować je w miastach (np. przy elektrociepłowniach).

16. SÓJKA. Kolejny przedstawiciel inteligentnych krukowatych. Sójki są wyjątkowo ostrożne i często pierwsze w lesie (parku, ogrodzie) podnoszą alarm widząc człowieka. Ich parkowa aktywność wzrasta w okresie jesieni, kiedy zbierają zapasy (np. żołędzie) na zimę. Zimą sójki zaglądają również do karmników. Związane są silnie ze środowiskiem leśnym (zadrzewieniami).

17. KWICZOŁ. Przedstawiciel drozdów (podobnie jak kos). Ptaki te np. w parkach można obserwować we wszystkich porach roku. Zimą zwykle zbierają się w stada. Wiosną żerują bardziej indywidualnie. 

18. KOWALIK. Kowaliki zachowują się podobnie do dzięciołów,z którymi nie są spokrewnione. Chodzą (co dla nich charakterystyczne – często głową do dołu) po pniach i konarach w poszukiwaniu pożywienia. Zajmowane przez nie dziuple często mają częściowo „zamurowywane” przez te ptaki otwory wejściowe, co zdradza jest ich kolejnym znakiem rozpoznawczym. Obecne w parkach i innych zadrzewieniach.

19. ZIĘBA. Zięby w okresie godowym wykonują swe charakterystyczne piosenki z typowym dla tego gatunku „zawijasem” na koniec każdej wyśpiewanej frazy. To jeden z najłatwiejszych do opanowania ptasich głosów. Można je zobaczyć, gdy poszukują pożywienia w ściółce lasu, parku. Śpiewające na gałęziach drzew samce są łatwe do wypatrzenia.

 

20. RUDZIK. Mały ptak z charakterystycznym pomarańczowym „śliniakiem” na piersi. Rudziki są wybitnymi śpiewakami. 

21. DZIĘCIOŁ CZARNY. Nasz największy dzięcioł o dość charakterystycznym wyglądzie i łatwo rozpoznawalnym głosie (głosach). Zwykle najpierw go słyszymy, a dopiero potem udaje się wypatrzeć.

 

Jeśli uda się nam dotrzeć na przedmieścia (łąki, nieużytki, okolice rzeczki lub stawów) to mamy również szanse zobaczyć dodatkowo:

22. BAŻANT. Te z pochodzenia egzotyczne ptaki wiele lat temu zadomowiły się u nas i stały się powszechnie obecnym, wyjątkowo kolorowym elementem krajobrazu. 

23. BOCIAN BIAŁY. W naszej kulturze to (obok bielika z godła) chyba najbardziej „polski” ptak. Zwykle gdzieś na peryferiach miast znajdują się jakieś gniazda, więc już w drugiej połowie marca można zacząć się za nimi rozglądać.

24. SIERPÓWKA. Trzeci na tej liście gatunek gołębia. Ciut mniejsze i bardziej jednolicie ubarwione sierpówki można zobaczyć w zielonych dzielnicach miast, a także na przedmieściach. Ptaki te często przesiadują na liniach energetycznych.

25. DYMÓWKA. Te jaskółki wracają z zimowisk w kwietniu. Swoje półotwarte gniazda budują w pobliżu człowieka (często w zabudowaniach gospodarczych). Ich cechami charakterystycznymi są rude gardło i długi, rozwidlony ogon.

26. WRÓBEL / MAZUREK. Małe, ruchliwe i „gadatliwe” ptaki. Wróble (dość łatwo i powszechnie rozpoznawane) częściej zobaczymy bezpośrednio w pobliżu siedzib ludzkich. Podobnie stadne mazurki zobaczymy na wsiach i poza centrami miast.

27. PLISZKA SIWA. Mały ruchliwy ptak charakterystycznie kiwający długim ogonem. Często występuje w pobliżu zbiorników wodnych i rzek. Nie są płochliwe.

28. ŚMIESZKA. Głośna, lęgnąca się w koloniach mewa. Obecna niemalże na każdym kompleksie stawów, a także nad rzekami i jeziorami.

29. CZAPLA SIWA. Najłatwiej zobaczyć ją na brzegu rzeki, stawu lub jeziora. W okresie jesieni czaple siwe potrafią zbierać się bardzo licznie na spuszczanych stawach, gdzie zastygając w bezruchu polują na przepływające ryby. 

30. MYSZOŁÓW. Najbardziej pospolity polski ptak drapieżny. „Myszaki” często przesiadują (czatując na swe ofiary) na słupkach ogrodzeniowych autostrad i tras szybkiego ruchu. Możemy je widywać w locie nad polami i łąkami. Czasem ich spore sylwetki rzucają się również w oczy, gdy przesiadują na gałęziach pozbawionych liści drzew.

 

Zobacz także:

You may also like