Home Obserwacje przyrodnicze Powrót bobrów

Powrót bobrów

by Michał Stanecki

czyli naturalne nawadnianie okolicy …

Na niewielkim dopływie Neru (na granicy lasu i łąki) przez kilka lat widać było ślady stałej obecności bobrów. Zwierzęta okresowo spiętrzały poziom wody w rzeczce i regularnie zgryzały kolejne drzewa. Gdy przy wyższym poziomie wody łąka była lekko zalewana, w sezonie wiosennym często pojawiały się na niej liczne bociany i żurawie. W ubiegłym roku, po serii radykalnych interwencji związanych z oczyszczaniem koryta rzeki przez ludzi wyposażonych w koparki, bobry się wyniosły. Gdy kilka dni temu odwiedziłem to miejsce znów zobaczyłem leżące, stosunkowo niedawno poobgryzane drzewa. Oznacza to, że te duże ziemnowodne gryzonie powróciły w miejsce, które z różnych względów tak bardzo im odpowiada. Choć samego bobra, przynajmniej w ciągu dnia, zobaczyć jest dość trudno, to ślady jego obecności już z daleka rzucają się w oczy. Przewalone drzewa, poodcinane od pni konary i gałęzie, zgryziona kora i łyko, pełno wiórów (zgryzów) dookoła i wreszcie tamy na rzece nie pozostawiają  żadnych wątpliwości, kto taki zadomowił się w okolicy. Warto w takie miejsce udać się (koniecznie w absolutnej ciszy) przed świtem lub zmrokiem, bo wtedy znacznie wzrasta szansa na zobaczenie tych niesamowitych zwierząt w akcji. Ważne, że rzeczka znów zaczyna wyglądać jak naturalny ciek wodny, a nie prostowany na siłę i oczyszczony sztucznie rów z wodą. W dobie wszechobecnej melioracji takich miejsc jest niestety coraz mniej. Ciekawe tylko, jak długo tym razem cierpliwi będą miejscowi gospodarze…

Powrót bobrów

Powrót bobrów

Powrót bobrów

Powrót bobrów

Powrót bobrów

Powrót bobrów

 

Zobacz także:

https://michalstanecki.com/nad-nerem/

https://michalstanecki.com/jesienne-obrazki/

You may also like