Home Obrazki z podrózy Powrót do ulubionych miejsc – lasy i bagna Sobiboru, Poleski PN

Powrót do ulubionych miejsc – lasy i bagna Sobiboru, Poleski PN

by Michał Stanecki

Do skompletowania pór roku mieliśmy kiedyś jechać tam jesienią, jednak z uwagi na ptaki, zawsze wygrywała wcześniejsza lub późniejsza wiosna. W tym roku zdecydowała za nas epidemia, która zamroziła wiosenny wyjazd. Pojechaliśmy w połowie października. Przez kilka dni przeszliśmy wszystkie szlaki prowadzące przez SOBIBORSKI PK (grubo ponad 100 km). Nasze wędrówki zahaczały o rezerwaty: „MAGAZYN”, „ŻÓŁWIOWE BŁOTA”, „JEZIORO ORCHOWE” i „TRZY JEZIORA”. W naszą trasę wpletliśmy też długi odcinek prowadzący po (sezonowo) nieczynnym nasypie kolejowym, prowadzącym pomiędzy mszarami. Zobaczyliśmy zupełnie inne Lasy i Bagna niż w kilku ostatnich latach. Nie chodzi jedynie o kolory jesieni. Tym razem nie było SUSZY! W wielu miejscach w lasach, mszarach i na bagnach stała woda. Tradycyjnie już doświadczyliśmy oderwania od codziennego świata i szybkiego życia. Na szlakach nie spotykaliśmy turystów, a o epidemii udało się w tych dniach zupełnie zapomnieć. W lasach dominowały sójki, paszkoty i sikory kilku gatunków. Często pojawiały się również gadatliwe kruki. Nie zaliczyliśmy spektakularnych obserwacji, jednak zwierzęta (głównie ptaki) stale towarzyszyły nam na szlakach.

Oto fotograficzny zapis naszych wędrówek.

SOBIBORSKI PARK KRAJOBRAZOWY

Okolice Sobiboru to rozległe lasy, ale przede wszystkim klimatyczne mszary i bagna. Tym razem w odsłonie z wodą …

BAGNA SOBIBORSKIE

POLESKI PARK NARODOWY

W Poleskim PN cicho i pusto. Przez cały dzień minęliśmy raptem parę turystów. Na stawach dominowały kormorany i czaple siwe. Nie było jeszcze widać przelotu gęsi. Z góry czasem odzywały się krążąc żurawie.

BUG

Wzdłuż granicznej rzeki prowadzi czerwony szlak. Wybierając się na spacer o świcie i przed zmrokiem warto telefonicznie „zameldować się” Straży Granicznej. Strażnicy są czujni i bardzo mobilni. Warto uniknąć konieczności tłumaczenia się …

NASZA DRUŻYNA

Podczas pobytu na Lubelszczyźnie zobaczyliśmy ponad 50 gatunków ptaków i kilka gatunków ssaków. Aktywne były zaskrońce. Świat owadów reprezentowały głównie ważki. Jak na poprzednich wyjazdach również tu bardzo dokuczały nam (psom) kleszcze. Trzeba było na bieżąco je usuwać i zachowywać ciągłą czujność, bo było ich niestety bardzo dużo …

You may also like