Home Obserwacje przyrodnicze Rok 2018 „w terenie” i na zdjęciach – cz.2

Rok 2018 „w terenie” i na zdjęciach – cz.2

by Michał Stanecki

KALENDARZ TEGOROCZNYCH PODRÓŻY I OBSERWACJI – CZ.2


Czerwiec

Czerwiec rozpoczęliśmy od wycieczki do krainy ślepowronów, czyli na Stawy Oświęcimsko- Zatorskie. Po dwudniowych obserwacjach ptaków w dolinach Górnej Wisły i Skawy, wracając naddaliśmy drogi, aby po raz pierwszy w Polsce zobaczyć lęgowe hełmiatki. Było to możliwe na stawach w Wielikącie (w Dolinie Odry).

W czerwcu, na przełomie wiosny i lata, obserwowaliśmy owady, płazy i gady, a także ptaki zlatujące się do sadzawki będącej wodopojem i miejscem kąpieli.

W województwie łódzkim wypatrywaliśmy kolorowych żołn. Ptaka z tego gatunku udało się wypatrzeć polującego na owady nad kolorową łąką.


Lipiec

Lipiec to już pełnia lata. Pogoda zmienia się dynamicznie oferując zamiennie upały, susze i silne ulewy. W letnich miesiącach ograniczamy swoją aktywność i odpoczywamy po intensywnym czasie wiosny. Nasze obserwacje są raczej przypadkowe i najczęściej są efektem ubocznym podróży na leśną działkę.

W lipcu podziwialiśmy również efektowne zaćmienie księżyca.


Sierpień

W sierpniu podglądaliśmy owady, ze uwzględnieniem szczególnej aktywności pająków. Zaglądaliśmy na stawy w sąsiedztwie działki, podglądaliśmy nocne niebo i mgliste świty nad miejską puszczą.


Wrzesień

We wrześniu w poszukiwaniu (jadalnych) grzybów odwiedziliśmy Puszczę Notecką, która szczególnie ciekawie wyglądał z lotu ptaka. Grzybów nie było, ale można było „zresetować głowę” podczas długich leśnych spacerów.

Wrzesień to czas rykowiska jeleni. Podglądanie tych zwierząt w czasie godów zawsze dostarcza niesamowitych wrażeń.

Relacje z tegorocznego rykowiska można zobaczyć tu: CISZA PRZED BURZĄ i NOC JELENI

Nadal leniwie podglądaliśmy ptaki i owady.

Wrzesień zakończyliśmy wizytą na Mazurach Garbatych. Na tych północnych krańcach Polski udało mi się pierwszy raz w życiu zobaczyć na wolności wilki i borsuka. Zdjęcie wilka nie ma wartości artystycznej, jest jednak niesamowitym wspomnieniem tego emocjonującego momentu.


Październik

W ostatnim kwartale roku jesień zawitała na dobre. Do lasów wkroczyły kolory i można było pokusić się o fotograficzne impresje.

W połowie października pojechaliśmy w Karkonosze. To był czas długich górskich wędrówek, którym towarzyszyło fotografowanie krajobrazów.

Miesiąc zakończyliśmy krótkim wypadem nad morze. Obserwacje jesiennego przelotu ptaków nad Mierzeją Wiślaną, wizyta w Ujściu Wisły, a na deser najsilniejszy w tym roku sztorm na Bałtyku.


Listopad

W listopadzie odpoczywaliśmy po dużej przyrodniczej aktywności z września i października. Po kilku wyjazdach musieliśmy odpocząć od intensywnych przyrodniczych wypadków, aby uniknąć efektu „wypalenia”. Drugą część jesieni obserwowaliśmy z góry.


Grudzień

W grudniu do naszego „stada” dołączyła Ibra i nasza terenowa aktywność ograniczyła się do długich i licznych spacerów z psami. To w dalszym ciagu był czas odpoczynku od aparatu. W naszych wędrówkach najczęściej towarzyszyły nam lornetki.


Zobacz także:

Rok 2018 w terenie i na zdjęciach – cz.

Inny punkt widzenia.

You may also like