Home Obserwacje przyrodnicze Lasy Sobiborskie – powrót

Lasy Sobiborskie – powrót

by Michał Stanecki

Powrót do Sobiboru.

Jak w poprzednich dwóch latach, również w tym roku odwiedziliśmy Lasy Sobiborskie. Wróciliśmy na Lubelszczyznę, aby kolejny raz próbować zrealizować jedno z naszych największych ornitologicznych marzeń – zobaczyć puszczyka mszarnego. Tym razem powiedzenie „do trzech razy sztuka” się nie sprawdziło. Pomimo dużego wysiłku, wstawania przed świtem, zarywania do późna kolejnych nocy oraz wieku pokonanych kilometrów, puszczyka nie zobaczyliśmy. Tragedii nie ma, bo urok Sobiborskich Lasów nadal na nas działa, a mit „wielkiej twarzy” każe nam tu wrócić w przyszłym sezonie.

W ciągu dnia lasy pełne były ptasiej drobnicy: sikor, dzwońców, zięb, świergotków drzewnych, pierwiosnków, piecuszków, świstunek, rudzików, strzyżyków i kapturek. Do tego: dzięcioły (dzięciołki, dzięcioły duże i czarne), kosy, śpiewaki, wilgi, sójki, wrony, kruki i myszołowy. Na zrębach bardzo liczne były gąsiorki. Po zmroku, choć nie dane nam było nacieszyć się puszczykami, mogliśmy obserwować i słyszeć tokowe popisy lelków oraz przelatujące nisko nad lasem pochrapujące słonki. Świat ssaków reprezentowały liczne sarny, zające i nietoperze.  

Dlaczego Lasy Sobiborskie są tak dobrym miejscem do obserwacji ptaków?

Choć lasy te, to w dużej mierze suche sosnowe bory, to o przyrodniczej atrakcyjności tego rejonu stanowią podmokłe mszary, czyli torfowiska – podmokłe obszary zasilane wodami opadowymi. Te rozległe i niedostępne przestrzenie są ostoją wielu gatunków zwierząt. Na tych terenach człowiek im nie przeszkadza. Urokiem tych wschodnich krańców Polski jest brak turystów. Choć tydzień temu rozpoczęły się wakacje, to jedynymi ludźmi, jakich spotykaliśmy w lesie, byli zbieracze jagód i grzybów (kurek i prawdziwków), na które właśnie rozpoczął się sezon. Na niektórych drogach mijaliśmy też nielicznych rowerzystów. W odróżnieniu od zdecydowanie bardziej rozwiniętego turystycznie Podlasia (Biebrza, Puszcza Białowieska), Polesie to odludna i dość dzika kraina, przez wielu jeszcze nie odkryta. Również dlatego jej tajemniczy urok ściągnie nas tam jeszcze nie raz.   

mszar, jeden z wielu, to na którejś z tych brzóz może siedzieć mityczny puszczyk …

na suchych terenach dominują bory sosnowe

kolacja na zrębie …

nasyp kolejowy jest wartościowym szlakiem, to w okolicy nasypu pokazują się sowy, niedawno na nasypie widziano również wilka

gęgawy, które odleciały z trzcinowiska

w zakamarki trzcinowiska „na ryby” chodzi czapla siwa

w tym roku jest wreszcie więcej wody i na początku lata nie widach śladów suszy

zręby porastają paprocie, które zasłaniają ślady działalności człowieka

such las (bór sosnowy)

i mokry, torfowy mszar z brzeziną i resztkami kwitnącej wełninki

zając spotkany bardzo jeszcze bladym świtem

zmierzch opadający na mokradło

czas zmierzchu, to pora odzywających się lelków i polujących nietoperzy

zapadająca noc, cichną odgłosy lasu …

Zdjęcia z poprzedniej wycieczkid Lasów Sobiborskich można zoabczyć tu:

You may also like