Home Obserwacje przyrodnicze W WODNYM ŚWIECIE.

W WODNYM ŚWIECIE.

by Michał Stanecki

Nowe spojrzenie…

W ramach poszukiwania nowych wyzwań i odkrywania tego co dla mnie w Świecie Przyrody nieznane, zanurzyłem aparat w wodzie i zajrzałem do obcego mi i widzianego wcześniej tylko przez lustro powierzchni tajemniczego środowiska. Co tam zobaczyłem?

O tym właśnie jest ten wpis. O pierwszym spojrzeniu, o odkrywaniu i o zachwycie podwodnym bogactwem życia, form i barw.

płytka rzeczka przecinająca las
bystry nurt czystej wody daje całkiem niezłą widoczność
pierwsza próba uchwycenia żaby wodnej

Leśna sadzawka.

Pierwsze zdjęcia (przystosowanym do zanurzenia w wodzie aparatem) wykonałem w niedużej i płytkiej leśnej sadzawce. Stojąca woda to bogactwo życia.

Na kilku metrach kwadratowych tego bajorka udało się wypatrzeć żaby wodne, kumaka nizinnego, wodne owady i ich larwy oraz liczne bezkręgowce.

Do tego dochodzi całe królestwo roślin. W poprzednich latach pojawiały się również zaskrońce, padalce, zwinki, traszki i ropuchy.

jedna z wielu obecnych w sadzawce żab, widziana z innej perspektywy
drapieżna larwa ważki – husarza

Płytka rzeczka.

Kolejnym krokiem było zajrzenie do płynącej wody. Padło na rzeczkę, która prawdopodobnie nie ma nawet nazwy. Jest jednym wielu z małych cieków wodnych przecinających dolinę Neru. Zasila nieduże stawy, płynie w rowach pomiędzy polami i łąkami, i wreszcie dziko przebija się przez las. I właśnie tam postanowiłem „zanurkować”. Średnia głębokość na tym odcinku to jedynie kilkanaście centymetrów.

leśna rzeczka w ujęciu klasycznym
i nowym spojrzeniu spod powierzchni
brzeg
i kolejna próba ostrożnego zbliżenia do żaby

Bobrowa rzeka.

Trzecim krokiem było odwiedzenie szerszej i głębszej rzeczki, która na granicy lasu i łąk płynie równolegle do Neru. To królestwo bobrów. Od lat wykazują się tu one swoją aktywnością. Świadczą o tym liczne zwalone drzewa i kolejne tamy, które na kilkuset metrach rzeki są aż cztery. Tamy zatrzymują wodę, co z tych odcinków rzeki czyni niemalże stawy, z bardzo leniwym przepływem. W głębszej wodzie widać już niedostatek światła, co czyni fotografowanie dużo trudniejszym.

widok na rzeczkę przed tamą
i bezpośrednio za nią
i pod nią

To dopiero moje pierwsze kroki w tej nowej dla mnie dziedzinie fotografii. Po kilku pierwszych sesjach wiem, że trzeba się jej uczyć zupełnie od zera. Poznawanie nowego daje jednak duży przypływ pozytywnej energii i mocno motywuje do działania. Zapowiada się doskonały temat na gorące letnie miesiące, kiedy nad wodą przyroda zwalnia i dzieje się w niej dużo mniej niż wiosną czy jesienią.

c.d.n.

You may also like