Przez klika dni, po raz pierwszy w życiu, miałem okazję do bliskiego kontaktu z końmi. Kilka razy dziennie zaglądałem do stajni i specyficzna atmosfera tego miejsca zupełnie mnie oczarowała. Półmrok, cisza, zapach i spokój zwierząt był dla mnie niezłą terapią. Można było się doskonale wyciszyć. Było też głaskanie i karmienie. Piękne, duże zwierzęta. Na zewnątrz prezentowały się dostojnie i szlachetnie, ale bliski kontakt miał w sobie duży ładunek pozytywnych emocji. Sam Folwark Jackowo to również miejsce, które poruszyło w nas zarówno emocjonalnie, jak i estetycznie. Gospodarze wkładają dużo pracy w przywrócenie pełnego piękna tego miejsca, choć dla nas, już teraz ma ono swój bardzo specyficzny klimat. Czekający na remont stary pałac, równie stare zabudowania gospodarcze, szklarnie, które doskonale prezentują się zarówno w nocy, jak i w dzień, no i oczywiście wspomniana stajnia. Wyjątkowości tego miejsca dopełnia niesamowity stary ogród, w którym nie brakuje strumyka i pięknych wiekowych drzew. Na pewno tam wrócimy…
